JULIA BOJUR WYGRAŁA ODCINEK SZANSY NA SUKCES

Pochodząca z gminy Popów stypendystka Powiatu Kłobuckiego Julia Bojur wystąpiła w Szansie na Sukces – z sukcesem. Utworem Zbigniewa Wodeckiego „Izolda” wygrała niedzielny odcinek. Z Julią Bojur rozmawialiśmy w cyklu „Nasza Zdolna Młodzież” w 2016 roku.

Na co dzień mieszka w Zawadach. Ukończyła Gimnazjum im. Jana Pawła II w Kłobucku. Jej pasją jest muzyka, a swoją przygodę z nią zaczęła w III klasie szkoły podstawowej. Gra na pianinie, gitarze, a także śpiewa. Przez kilka lat uczęszczała na zajęcia wokalne prowadzone w Gminnym Domu Kultury w Działoszynie. Jest też wokalistką w Młodzieżowej Orkiestrze Dętej w Rząśni, wspólnie z orkiestrą nagrała kilka lat temu płytę. Julia jest też laureatką wielu konkursów na szczeblu międzynarodowym, ogólnopolskim oraz powiatowym. Muzyce poświęca większość wolnego czasu. Swoją przyszłość wiąże ze śpiewem, nie wyobraża sobie dnia bez muzyki, która jest jej największą pasja.

Po czteroletniej przerwie, mamy kolejną okazję, by porozmawiać. Tym razem o niedzielnym występie i kolejnym już w maju, do którego w stosownym czasie powrócimy.

Julia Bojur dla klobuckiej.pl

– „Szansę na Sukces” kojarzę od najmłodszych lat. Często oglądałam ten program, ale nigdy nie myślałam, że kiedyś w nim zaśpiewam.. Przed rokiem, gdy odbywały się castingi do najnowszej edycji nie byłam jeszcze gotowa, żeby zmierzyć się z takimi emocjami. W tym roku jednak, 11 stycznia postanowiłam spróbować i pojechałam na casting do Wrocławia. W budynku telewizji spędziłam cały dzień czekając na swoją kolej. Spotkałam tam wielu utalentowanych ludzi w różnym wieku, wszędzie było słychać śpiew, a wieczorem, mimo dużego zmęczenia wracałam bardzo zadowolona. Na wyniki trzeba było czekać dwa tygodnie, odpowiedź dostałam po dwóch tygodniach. Na przygotowanie 7 utworów miałam trzy dni. Trzy dni naprawdę ciężkiej pracy, a później – 28 stycznia pojechałam do Warszawy. Przed głównym nagraniem odbył się kolejny casting, w którym wybrano finałową siódemkę , wśród finalistów byłam i ja.

Drużyna, do której trafiłam składała się z fantastycznych osób, które jak ja lubią śpiewać i spełniają swoje marzenia. Nie było wśród nas rywalizacji, kibicowaliśmy sobie wzajemnie, zresztą nadal utrzymujemy kontakt. Skład jurorski – marzenie. Być ocenionym przez takich artystów, to prawdziwy zaszczyt dla uczestnika. Towarzyszące mi emocje, są nie do opisania, a po ogłoszeniu werdyktu zaskoczenie i szczęście. Później jeszcze wspólny występ i zdjęcia z jurorami, a także pozostałymi uczestnikami, mnóstwo emocji i wzruszeń.

Jestem szczęśliwa, ze mogłam tam być, a przede mną zaplanowany na maj finał. Będę wdzięczna, za każdy oddany na mnie głos! Finalista będzie wybrany na zasadzie głosów telewidzów – wszystko w rękach widzów.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *