KRZEPICKA SYNAGOGA DO REMONTU?

Krzepice swój rodowód datują na XII wiek. Jak wskazują źródła historyczne zostały założone na surowym korzeniu około 1347 roku przez Kazimierza Wielkiego. Zachowały się dokumenty z 1527 roku potwierdzające ten fakt.
Kilkaset lat później, w XVII wieku do Krzepic ściągnęli nieliczni osadnicy żydowscy, a gdy ich kolonia osiągnęła nieco ponad sto osób, w II połowie XVIII wieku założono dzielnicę żydowską o nazwie Nowe Miasto Krzepice, której ludność trudniła się głównie rzemiosłem, handlem i karczmarstwem. Pod koniec XVIII wieku, co piąty mieszkaniec Krzepic był już Żydem. W XIX wieku, w 1847 roku w Krzepicach żyło 2207 mieszkańców, z czego niemal połowa – 1054 osób, to ludność żydowska. W drugiej dekadzie XIX wieku rozpoczęto więc budowę drugiej synagogi – wcześniejszą, drewnianą wybudowano w pierwszej połowie XVIII wieku.
Krzepiccy Żydzi należący do gminy w Działoszynie, po wzniesieniu synagogi utworzyli w 1822 roku samodzielną gminę. Budynek wzniesiony został na planie prostokąta o wymiarach 13 i pół na 24 metry. We wschodniej części tego obiektu, o wysokich, półokrągło zakończonych oknach, znajdowała się główna sala modlitewna, a w zachodniej – przedsionek z umieszczonym na piętrze babińcem. Fasadę synagogi tworzył czterokolumnowy portyk z trójkątnym tympanonem.
Nad zrujnowanym wejściem nadal znajduje się zachowana do dziś, kamienna tablica ze stylizowaną gwiazdą Dawida podtrzymywaną przez dwa lwy. Wewnątrz ocalała też wnęka po Aron ha-kodesz, czyli szafie ołtarzowej, służącej do przechowywania rodału – rodzaju skrzyni na zwoje Tory. Pobliski kirkut – cmentarz żydowski, stanowi unikat jako jeden z największych w Europie skupisk żeliwnych macew.

Na terenie Polski takie nagrobki występują w niewielu miejscach. Większość z macew wykonana została w hucie w Kuźnicy Starej. Niestety, kirkut ulegał dewastacji, a żeliwne nagrobki były obiektami kradzieży. W 1997 r. częściowej renowacji cmentarza dokonała Polska Unia Studentów Żydowskich pod kierownictwem Jana Jagielskiego z Żydowskiego Instytutu Historycznego. W roku 2000 młodzież ze szkół średnich z Warszawy i Krzepic, a także ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Borzęciczkach, dokonała gruntownego odnowienia nekropolii, ustawiając macewy, oczyszczając je i malując farbą antykorozyjną.

Sto lat temu w Krzepicach żyło 5383 mieszkańców. W 1926 r. wybudowano trasę kolejową co na odbywające się tutaj co drugi czwartek rynki ściągało kupców i nabywców. Większość miejscowych producentów stanowili Żydzi. Producent bielizny F. Monata, M. Rozental, zakłady czapnicze: Sz. Kuper, J. Moszkowicz, A. Rubinsztajn, Ch. Tazbir, introligator Ch. Guterman, krawieckie: Z. Blica, D. Cyncyntus, H. Grank, Sz. Szera, B. Wajsfelner, Z. Zelcer, fabryki wody sodowej i lemoniady: L. Grandapel, Sz. Wrocławski. Piekarnie prowadzili: J. Morgensztern, T. Rozyn, I. Wilingier, H. Zelkowicz, K. Zelkowicz. Naprawą rowerów zajmował się warsztat J. Majznera. W komunikację samochodową zainwestowali: Granek, Horowicz, Różewicz. Większe zakłady szewskie to własność: D. Balzama, M. Szyndlera, Ch. Skowronka, Sz. Żółtaka, zegarmistrzowskie: J. Lachmana, L. Lachmana, Sz. Szylita… Trudno znaleźć dziedzinę, w której dominacji nie dzierżyli potomkowie Abrahama. Gmina żydowska w w tym czasie według szacunków starostwa, liczyła ponad 2000 osób zamieszkujących Krzepice i Nowokrzepice. Gmina była w posiadaniu XVIII wiecznej synagogi na terenach Nowokrzepic, wymagającej w latach 20 ub. wieku remontu. Przed samym wybuchem wojny, w roku 1937 populacja krzepickich Żydów zmalała do 1947 osób.

Podczas II wojny niemieccy okupanci utworzyli w Krzepicach otwarte getto, kierując następnie jego mieszkańców (latem 1942 r.) do getta w Częstochowie i na zagładę do obozu Auschwitz-Birkenau. Garstka ocalałych Żydów powróciła tu po wojnie, większość jednak wyjechała do Izraela. Ostatni miejscowy Żyd, Józef Judkowski, zmarł w Krzepicach w 1993 roku.

Budynek wzniesionej w latach 1815-17 synagogi przetrwał wojnę, obecnie znajduje się jednak w stanie ruiny. Nie posiada zadaszenia, większość murów jest popękana, a wokół niego wyznaczono strefy, których dla własnego bezpieczeństwa nie należy przekraczać. Przed pięćdziesięciu laty, 27 grudnia 1969 r. budynek wpisano do rejestru zabytków pod nr 1121/69. Krzepicka Gmina nosi się od wielu lat z zamiarem uratowania budynku, a szansa odbudowy jest realna, bo mury gmachu zachowały się do pełnej wysokości. Przeszkodą w remoncie i częściowej odbudowie do niedawna był stan prawny budynku. Synagogę jednak warto wyremontować i dać jej nowe życie, jak choćby dla podobnego w Żarkach, gdzie powstał dom kultury. Burmistrz Krzepic Krystian Kotynia w rozmowie z naszą redakcją informowała, że do niedawna budynek był własnością prywatną, którego właściciele zmarli bez wskazania spadkobierców. Starostwo powiatowe przeprowadziło jednak procedurę umożliwiającą przejęcie synagogi przez Skarb Państwa, a od niedawna gmina Krzepice decyzją sądu stała się właścicielem obiektu, w którym być może kiedyś powstanie muzeum gdzie zgromadzone zostaną eksponaty związane z kulturą żydowską i pozostałości po wykopaliskach, z okresu budowy obwodnicy Krzepic.

Budynek dotychczas zabezpieczano w miarę możliwości przed dalszą jego dewastacją. Duże natężenie ruchu na pobliskiej drodze narażało mury na powolną degradację, otwarcie obwodnicy odciążyło jednak okolice synagogi, bo ruch tranzytowy odbywa się już z pominięciem miasta.

Krzepicki burmistrz Krystian Kotynia od dawna zabiegał o dotację ministerialną, dotychczas jednak przyznania środków odmawiano. Odwołanie przyniosło skutek, pieniądze ostatecznie przyznano. W stosunku do potrzeb i tak za mało, ale przed tygodniem Gmina Krzepice otrzymała z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dofinansowanie w kwocie 400 tysięcy złotych na I etap remontu tutejszej synagogi. Burmistrz zabiegał też o dofinansowania z innych źródeł i ma kolejny sukces -otrzyma od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach następne 100 tys. złotych. To już pół miliona, które na początek wystarczy do solidnego zabezpieczenia prac. Miasto też dołoży do inwestycji w zachowanie swojego dziedzictwa kulturowego, jednak główne obciążenia pokryją powołane do tego celu instytucje zewnętrzne.

Burmistrz Krystian Kotynia uważa, że sukces ma nie tylko urząd i jego starania, to również zasługa miłośników Krzepic, a zwłaszcza Romualda Cieśli – popularyzatora historii i czynnego od wielu lat społecznika, walczącego o zachowanie miejscowych zabytków. Do zachowania dziedzictwa miasta przyczynia się wiele osób, jak choćby historyk, doktor Andrzej Kobus czy najbardziej znany ze współczesnych krzepiczan doktor Marian Zembala – wszyscy oni w miarę możliwości wykorzystywali swoje kontakty i wpływy.

Od czego zacznie się remont? Najważniejsze jest przykrycie obiektu dachem, by nie niszczały zalewane wodą mury i resztki świątyni. Jednak o kierunku i zakresie prac wypowiedzieć się muszą eksperci, a na ich zdanie trzeba nieco zaczekać. Będziemy na bieżąco informować naszych czytelników o postępie prac.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

2 myśli na temat “KRZEPICKA SYNAGOGA DO REMONTU?

  • Avatar
    3 maja 2020 o 16:52
    Permalink

    Po lekturze książek “Przez ruiny i zgliszcza” Mordechaja Canina, “Młyny Boże” Jacka Leociaka, czy “Księga Wyjścia” Mikołaja Grynberga eufemizmy typu “cmentarz uległ dewastacji” budzą swego rodzaju niezgodę na zakłamywnie i pomijanie faktu, że to Polacy niszczyli te cmentarze (np. z macew utwardzano drogi), a inne pozostałości jak domy, meble, zakłady, sklepy po społeczności żydowskiej były zawłaszczone i rozkradzione przez Polaków bo przecież każdy myślał, że po wojnie już nikt nie wróci…
    Niemniej cieszy mnie fakt, że pierwszy raz przeczytałam naprawdę interesujący mnie artykuł na tej stronie. Proszę o więcej 😉

    Odpowiedz
  • Avatar
    3 maja 2020 o 16:57
    Permalink

    Po lekturze książek “Przez ruiny i zgliszcza” Mordechaja Canina, “Młyny Boże” Jacka Leociaka, czy “Księga Wyjścia” Mikołaja Grynberga eufemizmy typu “cmentarz uległ dewastacji” budzą swego rodzaju niezgodę na zakłamywnie i pomijanie faktu, że to Polacy niszczyli te cmentarze (np. z macew utwardzano drogi), a inne pozostałości jak domy, meble, zakłady, sklepy po społeczności żydowskiej były zawłaszczone i rozkradzione przez Polaków bo przecież każdy myślał, że po wojnie już nikt nie wróci…
    Niemniej cieszy mnie fakt, że pierwszy raz przeczytałam naprawdę interesujący mnie artykuł na tej stronie. Proszę o więcej 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *