WYWIAD Z PRZYSZŁYM PREZYDENTEM?

Czekamy na wybory prezydenckie, lista kandydatów jest długa, aczkolwiek niepewna. Specjalnie dla klobuckiej.pl wypowiedział się jednak Władysław Kosiniak-Kamysz jeden z głównych kandydatów do objęcia fotela Głowy Państwa. Zapraszamy.

Panie Prezesie, zacznę inaczej niż zapewne większość rozmówców, gazeta jest regionalna i wybory głowy państwa – choć bardzo ważne dla nas wszystkich, dla czytelników być może ważniejszy jest ich kontekst lokalny.

Od kilku lat jest Pan częstym gościem naszego powiatu. Ze wszystkich polityków odwiedzających ten teren, Kosiniak-Kamysz jest absolutnym liderem. Dlaczego właśnie Kłobuck jest tak istotny?

Kłobuck to powiat, który może być przykładem również podczas pandemii koronawirusa, pokazał, że potrafi szybko reagować i pomagać często dużo lepiej niż instytucje rządowe. Dziękuję za współprace z Politechniką Śląską, dzięki której w szpitalu powstała bramka dekontaminacyjna, tak by leczenie w szpitalu było bezpieczniejsze. Dziękuje za produkcję przyłbic ochronnych. Kłobuck to również powiat, gdzie pięknie rozwija się polityka senioralna, edukacja. Kłobuck ceni tradycje i kulturę, która jest tak pięknie pielęgnowana na tym terenie. Pamiętam, jak uczestniczyliśmy w pierwszym dniu obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej, które zainaugurowaliśmy właśnie w powiecie kłobuckim.

Pana partyjny kolega Henryk Kiepura startował dwukrotnie w ważnych dla PSLu wyborach do Parlamentu Europejskiego i Sejmu. Osiągnął bardzo dobre wyniki na tle innych kandydatów, jednak mimo dużego sukcesu osobistego, kandydował bez powodzenia dla partii. Widać jednak wyraźny szacunek, jakim się Panowie darzycie. Obecnie jest szefem sztabu na Śląsku. Skąd to poparcie?

Bardzo cenię Henryka Kiepurę, starostę kłobuckiego, bo jest politykiem przyszłości, który łączy, a nie dzieli. Dzięki niemu powiat kłobucki rozwija się jak żaden inny.

Pozostając w temacie Kiepury. Starosta z powodzeniem wypełnia swoją rolę tutaj i chociaż nie każdy docenia jego osiągnięcia, to trudno nie zauważyć, że jego poparcie cały czas rośnie, a powiat wiele zyskuje dzięki jego pracy. Hipotetycznie wygrywa Pan wyścig do pałacu prezydenckiego, co wówczas z Kiepurą – chce go Pan w Warszawie?

Zacni i sprawni samorządowości są potrzebni również w Warszawie, by promować ideę samorządności, zasadę pomocniczości, ideę oddania państwa w ręce obywateli, którzy powinni być gospodarzami, a nie jak chce obecna władza poddanymi.

Obecnie urzędujący prezydent ma ogromną przewagę nad pozostałymi kandydatami. Nie mówię tu nawet o sondażach, a raczej o możliwościach, jakie daje jego stanowisko. Stworzył Pan koalicję, która rzeczywiście rośnie w siłę i za dwa, może trzy lata może być drugą siłą polityczną w kraju. Warto próbować swoich sił już teraz? Nie lepiej urosnąć i za trzy lata mieć prawdziwy i realny wpływ na losy kraju? Po co Panu to stanowisko?

Nie oddam Polski walkowerem. Nie wolno zmarnować ani chwili, kolejne miesiące rządów Andrzeja Dudy, który jest podwykonawcą woli Jarosława Kaczyńskiego są stracone dla Polski. Trzeba przywrócić normalność po epidemii koronawirusa, po nieudolnych decyzjach rządu w sprawie walki z wirusem. Trzeba przywrócić trójpodział władzy, odbudować wspólnotę niszczoną przez lata. Wreszcie oddać Państwo obywatelom. Jeśli jest dziś szansa to nie można jej zmarnować.

Nie chce Pan oddać zwycięstwa walkowerem. Koalicjanci z Panem na czele nie rozważali innej opcji? Małgorzata Kidawa-Błońska zupełnie się nie liczy w wyborach, a złośliwi mówią, że kot Kaczyńskiego w sondażach dostałby więcej niż ona. Może zamiast stawać w szranki z tak słabym konkurentem, warto było pokusić się o wycofanie kandydatury i wsparcie kandydata spoza partii? Nie uważa Pan, że Hołownia mógłby pokonać Dudę – uzyskując poparcie Kosiniaka-Kamysza?

Uważam, że by kandydować na Prezydenta trzeba mieć doświadczenie polityczne, a co za tym idzie skuteczność. Można mieć piękne hasła, ale z czasem, zderzą się one z twardą rzeczywistością. Dziś Prezydent bez doświadczenia, bez zaplecza w parlamencie, jako Prezydent osamotniony nie będzie w stanie przeprowadzić, nawet najfajniej brzmiącego programu. Ja nie mam nad sobą żadnego prezesa, jestem w pełni niezależny, mam doświadczenie i zaplecze, będę skutecznie wprowadzać program naprawy Polski. Jako kandydat przyjąłem pakiet obywatelski Pawła Kukiza, który gwarantuje oddanie władzy w ręce obywateli, ale ja to po prostu zrobię, a nie będę jedynie o tym mówić.

Pozostając przy starcie w wyborach. W mojej ocenie w maju do wyborów raczej nie dojdzie, stawiam na jesień. Gdyby doszło do takiego scenariusza, jesienią szanse PSL i Kosiniaka-Kamysza znacznie wzrosną. Pytanie tylko czy obecny rząd w ogóle się utrzyma przy władzy? Rozważacie możliwość wzięcia odpowiedzialności za odbudowę gospodarki? I wówczas z Prezydentem Kosianiakiem-Kamyszem czy raczej z premierem z PSL?

Ja się odpowiedzialności nie boję. Przedstawiłem swój Plan dla Polski, który ma przywrócić normalność w każdym wymiarze. Trzeba to zrobić tu i teraz, nie ma na co czekać. W Koalicji Polskiej jest wielu zdolnych polityków. Nie wiem jak potoczy się los parlamentu i co za tym idzie tego rządu. Z pewnością będzie wiele zależeć od wyniku wyborów prezydenckich, w tej chwili one są najważniejsze.

Na koniec zapytam – co Prezydent Władysław Kosiniak-Kamysz ma do zaoferowania z jednej stronie Polsce, z drugiej naszemu regionowi. Dlaczego mamy głosować na Władka?

Kłobuck subregion częstochowski to jedno z najczęściej przeze mnie odwiedzanych miejsc w Polsce. Pamiętam spotkanie na dworcu, które przypominało złamaną przez Beatę Szydło obietnicę. Jestem gorącym zwolennikiem dofinansowaniem subregionów, zwłaszcza tych, które tak jak kłobucki jest jednym z najlepiej wykorzystującym środki z Unii Europejskiej. Uważam również, że Polska potrzebuje decentralizacji instytucji, nie widzę żadnego powodu, dla którego instytucje centralne muszą mieć swoje siedziby w Warszawie, zamiast w takich miastach jak np. Częstochowa.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy pomyślności w nadchodzących wyborach.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *