POGOTOWIE W KWARANTANNIE!

Dwa zespoły pogotowia ratunkowego z kłobuckiego ZOZ zostały poddane kwarantannie. Doszło do tego w niedzielę po kontakcie z przewożonym do częstochowskiego szpitala pacjentem. Chodzi o dwa zespoły karetek, jeden z Krzepic i drugi z Kłobucka.

Jak ustaliliśmy starszy mężczyzna z gminy Przystajń po dłuższym leczeniu w katowickim szpitalu został w piątek zwolniony do domu. Leczenie w Katowicach nie było związane z chorobą wywołaną koronawirusem, tam jednak dojść miało do kontaktu z innymi chorymi lub personelem medycznym, spośród których, co najmniej jedna osoba była nosicielem groźnego patogenu. Mężczyzna już po powrocie do domu zmuszony był wezwać pogotowie ratunkowe – które w związku z jego stanem jeździ tam teraz codziennie. Do obsługi skierowano zespół pogotowia z terenu naszego powiatu, którego ratownicy zawieźli chorego do Szpitala Miejskiego im. dr Ludwika Rydygiera na częstochowskim Zawodziu. Ustaliliśmy, że w dokumentacji medycznej w żaden sposób nie informowano o możliwym nosicielstwie koronawirusa, miało też nie być informacji o pobranym do badań jeszcze w piątek, w Katowicach materiale genetycznym. Zespołu pogotowia nikt nie uprzedził o pobycie w szpitalu i możliwej transmisji choroby tą drogą.

W niedzielę dotarły do Kłobucka wyniki, niestety “dodatnie”. Starszy mężczyzna, mieszkaniec gminy Przystajń nie ma obecnie żadnych symptomów zakażenia, a sama infekcja przebiega bezobjawowo. Tymczasem pomimo wszelkich zabezpieczeń, nakładanego szczególnego nacisku na bezpieczeństwo ratowników i lekarzy, doszło do kontaktu, który obecnie co najmniej na kilka dni wykluczył tak ważny element systemu ratowniczego, jakim są pracownicy pogotowia. Według ustaleń klobuckiej.pl, obecnie spośród personelu medycznego wszyscy zdecydowali się do czasu poznania wyników nocować poza domem i zostali umieszczeni w nieczynnym Domu Seniora w Kłobucku. Chodzi o tzw. Zespół Podstawowy “P” z Krzepic – najpewniej dwuosobowy czyli dwóch ratowników i Zespół Specjalistyczny “S” z Kłobucka – lekarza, pielęgniarkę i ratownika.

To właśnie te dwa zespoły miały bezpośredni kontakt z zakażonym, w trakcie realizowania przez nich wyjazdów do chorego, pierwszy w niedzielne popołudnie i kolejny wieczorem. Teraz personel został wyłączony z pracy do czasu poznania wyników przeprowadzonych w niedzielę testów. W kwarantannie przebywa też pielęgniarka środowiskowa, a sanepid miał określić łańcuch kontaktów pacjenta, gdy już w Częstochowie przewieziono go na SOR szpitala na Zawodziu. Informację o zdarzeniu potwierdził nam Tomasz Czech – kierownik Zintegrowanego Stanowiska Dyspozytorskiego i Koordynacji Medycznej (tzw. CPR).

Pozostaje w zapytać dlaczego katowicki szpital nie zatrzymał pacjenta u siebie nim otrzymał wyniki testów? To pozostaje zagadką, szczególnie w sytuacji, gdy wymaga on stałej opieki personelu medycznego. Niemniej, doszło do narażenia zdrowia wielu osób przez bałagan lub niefrasobliwość tamtejszego personelu. W przypadku zakażenia personelu kłobuckiego ZOZ, niewykluczone jest zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

O dalszym rozwoju sprawy będziemy informować.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *