MIEDŹNO. UPARTY JAK OSIOŁ

„Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare”Cyceron (Każdy człowiek może zbłądzić, uparcie trwa w błędzie tylko głupiec)

Wójt tej pięknej gminy jest częstym gościem na łamach klobuckiej, bynajmniej jednak nie w związku z zasługami, jakie moglibyśmy wychwalać, a wręcz przeciwnie, ze względu na zachowania będące biegunowo odmienne od tego, do czego przyzwyczaili nas inni włodarze gmin w naszym powiecie.

Przypomnijmy. Mieszkanka Miedźna Wioletta Skoczylas przez kilka lat była dyrektorką szkoły podstawowej w tej miejscowości. Niewygodną, bo z własnym zdaniem, które nie tylko umiała sformułować, ale nie bała się go również wyrażać.  Jednak im dalej niektórzy dryfują od prawdy, tym bardziej nienawidzą tych, którzy ją głoszą, a mówienie prawdy w epoce zakłamania staje się czynem rewolucyjnym – to już niemal wierny cytat z Orwella, pasujący tu jednak idealnie. Dość powiedzieć – Skoczylasowa stała się niewygodna z własnym zdaniem i twardym kręgosłupem. Zaczęło się od drobnych nieprzyjemności – za dużo wydała na remont gabinetu, nie dopilnowała dzieci na szkolnym placu, a później było już z górki i oskarżenia pojawiały się jak królik z kapelusza – przyjęła pieniądze od pielgrzymów, kradzież, defraudacja i wypowiedzenie ze stanowiska.

Najpierw ogromny stres pod wpływem wielomiesięcznej presji, nalotów i niezapowiedzianych, szorstkich wizyt, a także rosnącego ostracyzmu i podejrzeń wobec uznanej pedagog. Później gwałtowne załamanie, pogotowie, szpital, pogorszenie stanu zdrowia i długie zwolnienie lekarskie. Ostatecznie walka z wójtem i jego otoczeniem, co ważne z ogromnym i rosnącym stale poparciem sąsiadów i mieszkańców gminy, mających dość rządów coraz bardziej aroganckiego wójta. Ten jednak wydaje się niewzruszony w swojej dominacji. W trakcie spotkań z mieszkańcami zachowuje się z arogancką swobodą, gdy mówi do zgromadzonych ludzi, rękę trzyma w kieszeni i przemawia tonem mentora, zaznaczając już na wstępie, że w celach dowodowych spotkanie będzie rejestrowane kamerą wideo. Mimo to zgromadzeni na spotkaniu ludzie dość jasno wyrażają swoje niezadowolenie wynikające z odsunięcia ze stanowiska dyrektor Skoczylas.

Tymczasem mijają tygodnie i dochodzi do kolejnych drobnych zwycięstw dyrektorki. W sprawie odwołania jej ze stanowiska wygrywa w listopadzie 2019 roku u Wojewody Śląskiego, ten wskazuje istotne naruszenia prawa przy zwolnieniu. Wójt się odwołuje. Kolejny etap do Wojewódzki Sąd Administracyjny – tu 10 marca znowu wygrywa Skoczylas, sąd podtrzymuje decyzje nadzoru prawnego wojewody – wójt odwołuje się do NSA. Skoczylas wygrywa też 18 marca w pierwszej instancji sądu pracy – kara nagany została nałożona bezpodstawnie, uznaje sąd – wójt się odwołuje…

Jest i kolejna kara nagany (następna rozprawa odbędzie się 20 sierpnia br.) otrzymana przez dyrektorkę za zorganizowanie wyjazdu do Irlandii z Projektu Power. Był to dwutygodniowy kurs metodyczny języka angielskiego gdzie nauczyciele (8 nauczycieli i Wioletta Skoczylas) poznawali kulturę i zwyczaje mieszkańców wyspy. Naganę nałożono „za niepoinformowanie wójta o zmianie daty wyjazdu” – chociaż Derejczyk wiedział już w styczniu, że grupa lecie w maju. Wójt karę nałożył na dzień przed wylotem całej grupy, być może uznając, że Krzysztof Szymonik (obecnie dyrektor tej szkoły) – nie poradzi sobie na zastępstwie.

Te drobne porażki nie zniechęcają jednak Piotra Derejczyka od podejmowania dalszych decyzji, które skutkować będą zapewne kolejnymi rozprawami sądowymi i kosztami dla społeczeństwa gminy Miedźno, wszak to nie z kieszeni wójta trzeba będzie płacić za obsługę prawną i przegrane procesy, zapłaci urząd czyli w konsekwencji mieszkańcy, a zapłata będzie duża. Tym razem w sprawę wikłany jest dyrektor obsadzający to stanowisko po Wioletcie Skoczylas, bezzasadnie żąda się od niej zwolnienia ze stanowiska, mimo iż zgodnie z art. 18 Karty Nauczyciela powinna zostać przeniesiona z ZSP w Miedźnie do SP w Kłobucku – gdzie wygrała konkurs na równorzędne z wcześniejszym stanowisko dyrektora szkoły. Już wiadomo, że i tutaj sprawa trafi do sądu, gdzie gładko powinna wygrać, bo linia orzecznictwa jest tutaj jasna, Sąd Najwyższy orzekł „Po przeniesieniu nauczyciela, jego stosunek pracy na nowym stanowisku jest kontynuacją poprzedniego.” To jednak nie przeszkadza, by Skoczylasowej rzucać kolejne kłody pod nogi. Dziwić może tylko fakt, że nowym dyrektorem szkoły jest wuefista, który powinien doskonale wiedzieć, że trening czyni mistrza, a w sprawach potyczek sądowych z wójtem i gminą Skoczylasowa zbliża się do klasy mistrzowskiej…

Na 29 czerwca zaplanowana jest rozprawa w przedmiocie przyznania odszkodowania i wyrównania pensji na rzecz Wioletty Skoczylas. Pierwotnie sprawa miała dotyczyć przywrócenia Skoczylas na zajmowane stanowisko w Miedźnie, tymczasem jednak wzięła udział i wygrała w konkursie na równorzędne stanowisko w Kłobucku, więc do Miedźna wracać już nie chce, za to odszkodowanie i wyrównanie jak najbardziej, w końcu słusznie się należy. Rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody oraz Wyrok stwierdzający oddalenie skargi wójta, są dla sądu pracy podstawą do uznania, że odszkodowanie oraz wyrównanie pensji dla Pani Dyrektor są zasadne, tym samym bez zwłoki można przeprowadzić postępowanie nie czekając na zaskarżony przez wójta wyrok WSA. Jeśli – a wszystko na to wskazuje – powódka wygra z wójtem, złapie wiatr w żagle. Wyrok nie będzie też bez znaczenia w sprawach cywilnych i karnych, które wkrótce zaciągną Piotra Derejczyka na ławę oskarżonych, gdzie między innymi za zniesławienie pochyli się nad nim ślepa Temida. Czy wówczas na własnej skórze wójt gminy Miedźno przekona się, co w praktyce oznacza dura lex, sed lex? To prawdopodobne o tyle, że wójt złożył 31 grudnia 2019 roku doniesienie na policję o przywłaszczenie pieniędzy od grupy pielgrzymkowej, ale nie podał kto wziął pieniądze, napisał „NN”, a zwolnioną na podstawie zarzutu o przywłaszczenie środków Wiolettę Skoczylas – podał jako świadka. Czy to nie dziwne? Oskarżenie stanowiło podstawę zwolnienia ze stanowiska, okazało się jednak za słabe dowodowo dla policji. Postępowanie nadal się toczy, ale raczej w kierunku umorzenia niż postawienia komukolwiek zarzutów, przesłuchani świadkowie nie potwierdzili słów wójta, jednak samo zawiadomienie wystarczyło, by wójt doczekał się kolejnego dowodu w toczącym się postępowaniu o zniesławienie wobec byłej dyrektorki z Miedźna.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

4 myśli na temat “MIEDŹNO. UPARTY JAK OSIOŁ

  • Avatar
    5 czerwca 2020 o 09:49
    Permalink

    Ano takiego,, wójta,, ludzie wybrali….aż chce się napisać ,,widziały gały co brały,,…

    Odpowiedz
    • Avatar
      5 czerwca 2020 o 10:21
      Permalink

      Wybrali strażacy z OSP , oni nie narzekają na wójta.

      Odpowiedz
    • Avatar
      6 czerwca 2020 o 17:27
      Permalink

      Nie zgadzam się.Większość osób, które głosowały na tego zarozumiałego,aroganckiego i mściwego człowieka, znała go tylko z ulotek.Przykład-jeżeli mąż zaczyna znęcać się nad swoją żoną po kilku latach małżeństwa , to powinna w sądzie usłyszeć ” widziały gały co brały”?

      Odpowiedz
  • Avatar
    22 czerwca 2020 o 13:32
    Permalink

    Najistotniejsze w tej kwestii jest to że wójt, zamiast zajmować się spawami naprawę istotnymi dla mieszkańców, zajmuje się wymyślaniem “co by tu wymyślić żeby” odwlecz w czasie nie popularne informacje, wyroki i zapewne odszkodowania. Nie ważne jest to, że są miejscowości którym odetną wodę w XXI wieku; że aby udowodnić, kto jest Panem tego folwarku usuwa się z planu inwestycje, gdzie ze strony osób wybranych publicznie padają pytania. Najlepiej dla władzy byłoby żeby nikt o nic nie pytał.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *