100. ROCZNICA BITWY WARSZAWSKIEJ

Nie ma sprawy ważniejszej niż Polska!

Wincenty Witos – Premier Rządu Obrony Narodowej 1920 roku.

Społeczny Komitet upamiętnienia 100-lecia Bitwy Warszawskiej i roli Wincentego Witosa – Premiera Rządu Obrony Narodowej, działacze ruchu ludowego Jan Jeziorski z Opatowa, Przewodniczący Rady Powiatu Zbigniew Pilśniak z Natolina, Władysław Owczarek z Kamyka, Starosta Powiatu Kłobuckiego Henryk Kiepura, Stowarzyszenie „Szkoła w Węglowicach”, Powiat Kłobucki, a także Tygodnik Klobucka.pl w związku z zadaniem publicznym pn. „Cud Zjednoczenia – Bitwa Warszawska” współfinansowanym ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej zapraszają Czytelników do zapoznania się z wydarzeniami sprzed stu lat związanymi z jedną z najważniejszych bitew w dziejach cywilizacji, która powstrzymała bolszewików przed zalewem Europy.

2020 ROKIEM BITWY WARSZAWSKIEJ

Pod koniec ubiegłego roku polski parlament ogłosił 2020 Rokiem Bitwy Warszawskiej, decydującego starcia wojny polsko-bolszewickiej. Bohaterskie Wojsko Polskie obroniło niepodległość Polski. „Zwycięstwo przekreśliło też plany rozszerzenia rewolucji bolszewickiej na Europę Zachodnią” – podkreślono w tekście dokumentu. Konfrontacja z bolszewikami z 1920 roku porównywana do zwycięstw pod Grunwaldem oraz Wiedniem, stanowi jedną z najbardziej chlubnych kart w dziejach oręża polskiego. Dramatyczna obrona Warszawy przed hordami bolszewickimi na trwałe wpisała się w narodową tradycję. Nazywana też „Cudem nad Wisłą”, odbyła się w dniach 13-15 sierpnia 1920 r. Rozegrana została zgodnie z planem operacyjnym, który na podstawie ogólnej koncepcji Marszałka opracował szef sztabu generalnego Wojska Polskiego. Generał Rozwadowski to jedna z najbardziej zapomnianych, a jednocześnie niedocenionych postaci okresu walki o niepodległość, patrząc zarówno z perspektywy sukcesu Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, jak przez pryzmat wkładu osób wojskowych w kreowaniu i budowie II Rzeczpospolitej. Do historii przeszedł jako współautor strategii Bitwy Warszawskiej, a nawet – główny sprawca „cudu nad Wisłą”. Mimo, że na temat konfrontacji sprzed 100 lat powstało wiele publikacji naukowych oraz popularno – naukowych oraz tego, że temat nie umyka również twórcom kultury i świata mediów, nadal istnieje sporo wątków, które są mniej znane, a które warto zgłębić.

OKOLICZNOŚCI, KTÓRE DOPROWADZIŁY DO KONFRONTACJI ORAZ PRZEBIEG MILITARNY

Bolszewicka Rosja nie pogodziła się w roku 1918 ze zmianami, jakie dokonały się w rezultacie działań I wojny światowej. Nowo powstała II Rzeczpospolita realnie nie w pełni suwerenna i wewnętrznie niestabilna, określana przez wroga jako „gnijący biały orzeł” miała być dobita przez „czerwony sztandar”. Przez „trupa białej Polski” Armia Czerwona miała iść dalej na zachód. Ofensywa ta ruszyła 4 lipca 1920 roku. Zdecydowany atak Michaiła Tuchaczewskiego – jednego z najzdolniejszych dowódców sowieckich miał na celu zdobycie Warszawy. Równocześnie armia Siemiona Budionnego zaatakowała Polaków w okolicach Lwowa, a korpus kawalerii Gaj-Chana miał opanować północne Mazowsze, aby w ten sposób okrążyć i ostatecznie pokonać siły polskie.

Kiedy wydawało się, że zamiary bolszewików się powiodą, Polacy przegrupowali swoje oddziały. Marszałek Józef Piłsudski już na początku lipca planował doprowadzenie do wielkiej bitwy, by zatrzymać odwrót polskiej armii na linii Bugu i Narwi. Jednak szybszy i bardziej dramatyczny odwrót polskich oddziałów wymusił wybranie nowej lokalizacji. Bitwa Warszawska (nazywana też „Cudem nad Wisłą”), odbyła się w dniach 13-15 sierpnia 1920 r. Rozegrana została zgodnie z planem operacyjnym, który na podstawie ogólnej koncepcji opracował szef sztabu generalnego WP, Tadeusz Rozwadowski. Nadrzędnym celem strategii polskich kręgów dowódczych było odcięcie korpusu Gaj-Chana od armii Tuchaczewskiego i od jej zaplecza, a w dalszej kolejności wydanie skoncentrowanej bitwy na przedpolu Warszawy. Jednym z bardziej istotnych fragmentów Bitwy Warszawskiej było zdobycie 15 sierpnia przez kaliski 203. Pułk Ułanów, sztabu 4. Armii bolszewickiej w Ciechanowie. Wraz z nim przejęto kancelarię armii, w której znajdowała się jedna z dwóch radiostacji, służących Rosjanom do utrzymywania łączności z dowództwem w Mińsku. Błyskawicznie podjęto decyzję o przestrojeniu polskiego nadajnika na częstotliwość nieprzyjaciela i rozpoczęciu zagłuszania. W rezultacie druga z sowieckich radiostacji nie mogła odebrać rozkazów. Brak łączności praktycznie wyłączył 4. Armię z bitwy o Warszawę. Warto podkreślić, że już jesienią 1919 r. szyfry Armii Czerwonej zostały złamane przez por. Jana Kowalewskiego. Manewr polskiej kontrofensywy udał się zatem m.in. dzięki znajomości planów i rozkazów nieprzyjaciela, a także umiejętności wykorzystania tej wiedzy przez polskie dowództwo. 16 sierpnia nastąpił przełom, a dowodzona bezpośrednio przez Marszałka tzw. grupa manewrowa, przełamała obronę bolszewicką w rejonie Kocka i Cycowa, by następnie zaatakować tyły wojsk bolszewickich nacierających na Warszawę.

Tuchaczewski musiał wycofać się nad Niemen. Ostateczną klęskę bolszewicy ponieśli pod Osowcem, Białymstokiem i Kolnem. A 25 sierpnia polskie oddziały doszły do granicy pruskiej, kończąc tym samym zainicjowane 19 sierpnia działania pościgowe. W wyniku Bitwy Warszawskiej straty strony polskiej wyniosły: ok. 4,5 tys. zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Straty zadane przeciwnikowi nie są w pełni znane. Przyjmuje się, że ok. 25 tys. żołnierzy Armii Czerwonej poległo lub było ciężko rannych, zaś około 60 tys. trafiło do polskiej niewoli…

Część II w kolejnym wydaniu klobuckiej.pl – polecamy. Autorem jest Piotr Nicpoń, historyk i politolog.

Piotr Nicpoń

Piotr Nicpoń

historyk politolog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *