Gentleman z rewolwerem

Jak widzowie mogliby wyrazić wdzięczność dla mnie? Najlepiej w swoich testamentach”. Aksjomatem jest, że Robert Redford to jeden z najwybitniejszych aktorów w historii. Człowiek ten zapisał się złotymi zgłoskami w historii kinematografii, rolami w takich filmach jak: „Żądło” George’a Roya Hilla, „Niemoralna propozycja” w reżyserii Adriana Lyne’a, czy chociażby „Pożegnanie z Afryką” Sydneya Pollacka. Najnowsza produkcja Davida Lowery’ego pt.: „Gentleman z rewolwerem” reklamowana była, jako ostatni obraz, w którym zagra ta, wybitna dla kina, postać. Już pierwsze zwiastuny dawały dobitnie do zrozumienia, że będzie to sentymentalna podróż, w której Redford będzie główną ozdobą. Czy jednak film ten ma do zaoferowania coś więcej?

Jak się okazuje, kampania marketingowa nie kłamała, a „Gentleman z rewolwerem” jest swego rodzaju hołdem dla Roberta Redforda. Dość prosty, jednak w miarę rozwoju fabuły coraz bardziej zniuansowany i zaskakujący, scenariusz portretuje aktora, jako najbardziej czarującego złodzieja, który miast przejść na emeryturę, w dalszym ciągu okrada banki w iście gentlemeński sposób. Jego jedyną motywacją jest to, że kocha swoją „pracę” i nie wyobraża sobie innego, pozbawionego adrenaliny życia. Z więzienia uciekał wielokrotnie – 16 udanych prób to prawdziwy rekord. Człowiek ten, podczas swojej przestępczej kariery, nigdy nie zapomniał o byciu tytułowym gentlemanem.

Postać Redforda jest największą atrakcją produkcji Lowery’ego, jednak twórcy dwoją się i troją, by pozostałe elementy nie odstawały poziomem od legendarnego aktora i razem stanowiły spójną i przemyślaną całość. Starania te widać przede wszystkim w warstwie audio-wizualnej. Stylizowane zdjęcia Joe Andersona przywodzą na myśl lata świetności kariery Redforda. Wynika to między innymi z decyzji, by zrezygnować z obecnie modnej jazdy kamerowej, na rzecz staroszkolnej transfokacji. Na specyficzny charakter zdjęć, duży wpływ ma również spore zaszumienie, które powoduje, iż z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że „Gentleman z rewolwerem” był realizowany na taśmie.

Równie dobrze wypada ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Daniela Harta. Wspomniane kompozycje muzyczne, nie tylko uwidaczniają charakter produkcji oraz osobowość głównego bohatera, ale wpisują całe dzieło Lowery’ego w niezwykle przyjemne i lekkie ramy. Bo taki jest właśnie ten film – to niezobowiązująca oraz bezpretensjonalna laurka dla Roberta Redforda. Całość dopełniają: spokojny i drobiazgowo zrealizowany montaż Lisy Zeno Churgin oraz minimalistyczna scenografia Milesa Michaela.

Wbrew pozorom i głównym założeniom, „Gentleman z rewolwerem” nie jest festiwalem jednego aktora. Oprócz znakomitego Redforda, swoistym kunsztem popisali się: znana z roli tytułowej w „Carrie” (1976) Briana de Palmy – znakomita Sissy Spacek, Tom Waits, Tika Sumpter, czy Danny Glover. Jedyny problem dotyczący castingu mam z Caseyem Affleckiem, który z każdą swoją kolejną rolą utwierdza mnie w przekonaniu, że aktor z niego marny, a w oscarowym „Manchester by the Sea” nikogo nie grał – był po prostu sobą.

Najjaśniejszym aspektem produkcji, jak już wcześniej wspomniałem, jest doskonały Robert Redford, któremu muszę poświęcić osobny akapit. „Gentleman z rewolwerem” mógł zostać położony niemalże w każdym aspekcie. Nie zmieniłoby to jednak faktu, że dla tego jednego człowieka i tak byłoby warto wybrać się do kina. To jak Redford gra, jak zawadiacko uśmiecha się do widza podczas seansu, jak spogląda – świadczy nie tylko o klasie i charyzmie, jaką od lat posiada, ale przede wszystkim o tym, że jest to aktor świadom swojego zawodowego spełniania. „Gentleman” jest swoistą „kropką nad i” – ukoronowaniem jego pięknej kariery.

Najnowszy film Davida Lowery’ego – „Gentleman z rewolwerem” to film kompletny i jedna z najlepszych produkcji tego roku. Warto zobaczyć to dzieło, nie tylko dla aktora legendy – znakomitego Roberta Redforda, ale również dla pozostałych, świetnie zrealizowanych elementów, których sumą jest ta niezwykła i poruszająca opowieść. Polecam!

Bartosz Dominik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/PAUZA-BISTRO.jpg
http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/Starczewski-Okładka.jpg http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/Patrycja-Miara.jpg http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/OKŁADKA-Orchidea-reklama.jpg