HALO POLICJA? MAMY GOŁOLEDŹ

Wybory do rad gmin zakończyły się kilka tygodni temu, a nowi radni już pracują. Niektórzy wyjątkowo dziarsko! Jak dowiadujemy się w Przystajni rozdzielono już zadania związane z utrzymaniem dróg w okresie jesienno-zimowym. Całość została podzielona na 6 zadań związanych z obszarami, na których będą odbywać się prace przy odśnieżaniu dróg i posypywaniu solą i piaskiem przez pługo-piaskarki. Sprawdziło się dotychczasowe pozostawanie w 30 minutowej gotowości, zostawiamy to i teraz – poinformował Henryk Mach. Zapytanie ofertowe z naszej strony było skierowane do usługodawców, będą to te same podmioty, co w roku ubiegłym. Odśnieżenia były wykonywane terminowo, nie mamy zastrzeżeń. Jest wykaz dla radnych i rejony, w których będzie poszczególny odcinek robót realizowany. Liczę na to, że mieszkańcy będą zadowoleni, a drogi będą przejezdne Mamy też jeden podmiot do likwidacji gołoledzi, ten sam co w roku ubiegłym – zakończył wójt.

Radny Edward Chamela zdecydował się zabrać głos w dyskusji i pytał ze zdziwieniem – na zimowe utrzymanie dróg, podpisano już umowy? Dlaczego więc nie były posypywane drogi w sobotę i niedzielę? Były gołoledzi – jak uważa radny Chamela. Wtórował mu jego kolega – Z soboty na niedzielę pojawiło się w regionie ostrzeżenie przed gołoledzią. Ta nie wystąpiła na drogach naszego powiatu niemal nigdzie. Pojawiła się za to w rejonie Ługów i Stanów w gminie Przystajń, jak utrzymuje nowy radny Marian Drynda. Radny sam o sobie mówi, iż przez ponad 30 lat pracował przy zwalczaniu gołoledzi, zapewne więc wie, co mówi. Śliska nawierzchnia jego zdaniem utrzymywała się na tamtejszych drogach jeszcze o dziesiątej w niedzielę.

Obserwowaliśmy sytuację na drogach – wyjaśniał wójt Henryk Mach. Mamy to szczęście, że główne ciągi komunikacyjne na naszym terenie utrzymuje powiat, byłem w stałym kontakcie z właściwymi osobami – kontynuował – zima jest przed nami długa, a warunki nie były skraje. Nie było potrzeby dodatkowych działań, przekonywał wójt Mach.

W ocenie wójta gołoledź, która wystąpiła nie stanowiła zagrożenia? Dopytywał radny Drynda. Dzwoniłem do pana wójta, ale nie odbierał ode mnie telefonu, to zadzwoniłem w celach informacyjnych na policję, i z prośbą o interwencję. Radny naciskał w trakcie sesji na włodarza, by ten mu odpowiedział dlaczego jego połączenie nie zostało odebrane. Wójt odpowiedział, by rozwiać wątpliwości – nie odebrałem, ale oddzwoniłem. Rozmawialiśmy, a że z rozmowy nic nie wyszło… Skoro dzwonił pan na policję, to pewnie wszystko pan tam załatwił. To w mojej ocenie nie jest właściwa metoda załatwiania spraw – uzupełnił wypowiedź wójt.

Pięcioletnia kadencja rad zapowiada się na wyjątkowo gorącą, albo zimną, w zależności od tego jak samorządowców rozpalać lub chłodzić będą problemy ich obwodów wyborczych…

Jedna myśl na temat “HALO POLICJA? MAMY GOŁOLEDŹ

  • http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/majerowie-popr.jpg

  • 30 listopada 2019 o 17:41
    Permalink

    Niektórzy radni z Przystajni dbają tylko o drogi koło swoich posesji resztę zostawiają mieszkańcom.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/PAUZA-BISTRO.jpg
http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/Starczewski-Okładka.jpg http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/Patrycja-Miara.jpg http://klobucka.pl/wp-content/uploads/2019/10/OKŁADKA-Orchidea-reklama.jpg