POLEMIKA

Artykuł ukazał się w tygodniku KLOBUCKA.PL nr 182 z dnia 2 października 2019

W poprzednim numerze tygodnika klobucka.pl informowaliśmy o odwołaniu przez wójta Piotra Derejczyka – dyrektor Wioletty Skoczylas z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Miedźnie. Dyrektorka została zwolniona ze stanowiska w poniedziałek 23 września, a dwa dni po jej odwołaniu, doszło do spotkania z rodzicami w sali gimnastycznej ZSP. Na transmitowane przez klobucka.pl na żywo spotkanie, przyszło około siedemdziesięciu osób. W jego trakcie wyrazili wyraźną dezaprobatę dla decyzji włodarza gminy, który w zgromadzeniu udziału nie wziął. Rodzice wiele razy wskazywali jałowość zebrania bez udziału sprawcy zamieszania. Żądali też parokrotnie od prowadzącego zebranie Andrzeja Murawskiego (p.o. dyrektora), by ten zaprosił wójta telefonicznie.

Teraz rodzice żądają kolejnego spotkania z udziałem Derejczyka w najbliższy czwartek na godzinę 17:00. Ten jednak wystosował już pismo, w którym proponuje spotkanie w dogodnym dla siebie czasie, wskazując na początek tygodnia. Czy stawi się w czwartek? Czas pokaże.

Tymczasem w piątek, Piotr Derejczyk obejrzał nadany wcześniej na żywo ze szkoły materiał klobuckiej.pl i zdecydował się na opublikowanie oświadczenia. Treść jest obszerna i nie będziemy jej w całości przytaczać pozostając jednak przy istotnych fragmentach, gdyż materiał zawiera sporo niedomówień, niejasnych insynuacji i zupełnie jawnych złośliwości.

OŚWIADCZENIE

Wójt Piotr Derejczyk poinformował rodziców uczniów za pośrednictwem dziennika elektronicznego o swoim stanowisku w związku z odwołaniem Wioletty Skoczylas, artykułem w klobuckiej.pl i spotkaniu w szkole. Czytamy tam m.in.:

– Dotarła do mnie dzisiaj informacja o rozpowszechnianych nieprawdziwych informacji na mój temat związanych z odwołaniem Pani Wioletty Skoczylas ze stanowiska dyrektora Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Miedźnie. Powody tej decyzji przedstawiłem w uzasadnieniu do Zarządzenia nr 84/2019 z dnia 23 września 2019 roku. Są nimi:

  1. przyjęcie i niezewidencjonowanie w roku 2018 przez Panią Skoczylas w księgach rachunkowych Zespołu Szkolno Przedszkolnego w Miedźnie kwoty co najmniej 1200 zł jako wynagrodzenia za nocleg pielgrzymów w budynku ZSP;
  2. działania Pani Skoczylas w trakcie realizacji termomodernizacji budynku ZSP w Miedźnie, które prowadziła bez upoważnienia, a które skutkowały negatywnie dla interesów Gminy Miedźno.

Następnie możemy przeczytać, że wójt dopełnił wymogów, w tym poinformował o planowanym odwołaniu dyrektorki kuratorium. „Zapomina” przy tym dodać, że decyzja kuratorium w sprawie odwołania była negatywna. Dalej czytamy, że wójt podjął świadomą decyzję wiedząc, że może zostać wykorzystana w kampanii wyborczej, a zrobił tak, bo tak nakazywało prawo i odpowiedzialność względem wyborców i mieszkańców gminy. Natomiast w kolejnym zdaniu dowiadujemy się, że osoby „dobrej woli” przesłały link do informacji zamieszczonej w serwisie internetowym, prowadzonym przez pana Jarosława Brzęczka, redaktora niszowej, trudno dostępnej w Miedźnie w wydaniu papierowym gazety „Kłobucka.pl”. Co warte podkreślenia, gazety bardzo rzadko relacjonującej to, co dzieje się w naszej gminie.

Niestety wójt nie ustrzegł się próby krytycznej oceny pracy naszej redakcji, zarzucając nam nierzetelność. W oświadczeniu napisał:

– „Każdy kto pełni funkcje publiczne musi mieć świadomość, że będzie obiektem krytyki. Niemniej jednak każda krytyka powinna być oparta o rzetelne informacje i staranność dziennikarską, a także w granicach dozwolnych przez prawo i po wysłuchaniu każdej ze stron”.

Trudno byłoby zmanipulować zapis wideo transmisji na żywo, nie może być mowy o żadnej nierzetelności w tym przypadku, staranności dziennikarskiej dopełniliśmy w pełni, a do granic prawa nawet się nie zbliżyliśmy. Przede wszystkim podjęto próbę kontaktu telefonicznego z wójtem, wysłane zostało też zapytanie poprzez wiadomość tekstową. Na nasz kontakt Piotr Derejczyk dotychczas nie odpowiedział. By rzetelnie opisać odwołanie, wystąpiliśmy z zapytaniem do byłej dyrektorki, ta udzieliła odpowiedzi – mimo, iż była w szpitalu. Wystąpiliśmy też do Kuratorium Oświaty w Częstochowie i do rzecznika tej instytucji w Katowicach – udzielono nam pełnej, satysfakcjonującej odpowiedzi na zadane pytania. Stanowisko wójta poznaliśmy, zapoznając się z jego Zarządzeniem nr 84/2019 z dnia 23 września 2019 roku, które wskazało powody decyzji – ostatecznie nie musiał mówić nic więcej. Rzetelność została dochowana w pełni.

W tym miejscu przedstawiamy ostatni fragment oświadczenia wójta, w którym napisał:

– (…) „pamiętajmy, że działania niektórych osób, zwłaszcza tych, które rozpowszechniają nieprawdziwe i niezweryfikowane informacje, mogą być i najczęściej po prostu są polityczne motywowane lub podszyte osobistą niechęcią. (…)

KOMENTARZ REDAKCJI

W cywilizowanym świecie, do którego nasz kraj – jak chcemy wierzyć – nadal w jakiejś części należy, w życiu publicznym są przyjęte pewne normy i zasady regulowane prawem, w myśl których nawet złodziej złapany na gorącym uczynku zostaje doprowadzony na komisariat gdzie składa wyjaśnienia, a następnie – nawet jeśli wszyscy wiemy, że jest winny – jest jedynie podejrzanym, do czasu wydania prawomocnego wyroku. We wsi Miedźno, wójt jest jednak instancją o zdecydowanie wyższych przywilejach niż obywatel zapewne w myśl zasady primus inter pares.

Jak wynika z pierwszego punktu Zarządzenia wójta Derejczyka – będącego de facto oskarżeniem Wioletty Skoczylas, wójt jest we wsi władzą absolutną! Nie wystarcza wójtowi, że jest władzą ustawodawczą (zarządzenie), sądowniczą (oskarżenie i wyrok), a także wykonawczą (odwołanie ze stanowiska) w jednym. Ma też zapędy, by ograniczyć czwartej władzy, za jaką często uważana jest prasa – przywilej pozyskiwania informacji, a także informowania społeczeństwa (brak odpowiedzi na pytania). Za to ośmiela się pouczać mentorskim tonem, iż „każda krytyka powinna być oparta o rzetelne informacje i staranność dziennikarską, a także w granicach dozwolnych przez prawo”.

Skoro jesteśmy już przy prawie, to pragniemy Pana poinformować, że przywileje pozyskiwania informacji daje nam Konstytucja m.in. w art. 61 – Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne – słyszał Pan zapewne o tym akcie prawnym? W myśl prawa zakładamy też, iż nie zaniechał Pan powiadomić o rzekomym przywłaszczeniu pieniędzy przez Wiolettę Skoczylas stosownych władz? Zobowiązuje do tego Kodeks postępowania karnego art. 304 § 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. § 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Jeśli przypadkiem zapomniał Pan to uczynić, to w ramach obywatelskiego obowiązku polecamy dopełnić formalności – chociaż zrozumiałym jest, że to o co oskarża Pan wprost byłą dyrektorkę nie jest ścigane z urzędu. Spodziewamy się jednak, że wójt posiada wszystko, co konieczne, by udowodnić przywłaszczenie pieniędzy przez Wiolettę Skoczylas? W innym wypadku, to pomówienie, a o bardziej błahe sprawy ma Pan wytoczony przez nią proces cywilny. Można mieć zatem pewność, że wójt trafi przed oblicze sądu ponownie, by przekonać Temidę, jak mocnymi dowodami w istocie dysponuje. Mamy też nadzieję, że punkt drugi Zarządzenia nie odnosi się do tego, co mówią przedsiębiorcy o ewentualnych karach umownych za opóźnienia w odbiorze inwestycji?

And the last, but not least – nie chcemy prorokować, jednak wystarczy odrobina uporu, by doprowadzić do referendum o odwołanie wójta. W naszym powiecie już był jeden taki, który w Internecie publikował zdjęcie z demotywatorów, jak to „wilk nie przejmuje się tym, co o nim myślą barany”. Niestety, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Podobno nadal szuka pracy… Mawiają też, że pycha kroczy przed upadkiem, a Pana wpis na profilu społecznościowym w związku z wyborami trudno nazwać pokorą. To PYCHA i WYNIOSŁOŚĆ w całej okazałości. Oby ta megalomania nie była zgubna, bo jeszcze ćwierć wieku do emerytury, a łaska pańska na płochliwym koniu jeździ. Zatem póki co, do wyborów – na razie parlamentarnych, sprawdzimy Pana popularność!

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *