Tydzień odgrzewanych kotletów

Artykuł ukazał się w tygodniku KLOBUCKA.PL nr 181 z dnia 25 września 2019

Jeśli poprzedni tydzień obfitował we wszelkiej maści (mniej lub bardziej) ciekawe wydarzenia, to ten był po prostu… nudny.

Kampania prawie w pełni. We czwartek dopiero wylosowane zostały numery list dla poszczególnych komitetów wyborczych i (zaskoczenie), wszystkie partie zaczęły przypisywać wylosowanym cyferkom mistyczną przepowiednie sukcesu. Zdziwienie tym większe, że przynajmniej trzem z nich religia zabrania wiary w gusła i magię.

OKO.PRESS, czyli internetowy, (podobno) niezależny portal dziennikarski przedstawił dane statystyczne, sugerujące, że „normalnych rodzin” (tata, mama, co najmniej dwójka dzieci), jest w Polsce zaledwie ¼ wszystkich. Wszyscy wiemy, że istnieją kłamstwa różnego kalibru, a statystyka ma najcięższy. Prezes nie dał się wyprowadzić w pole, i przez cały tydzień dzielnie odpierał ataki, że jako kawaler nie powinien mówić o tym jak wygląda normalna rodzina. Otóż może, nie dlatego, że jest kawalerem, ale dlatego, że jest Prezesem partii, która rodziny broni jak niepodległości. A jak komuś się to niepodoba, to powinien sam się wykluczyć ze wspólnoty prawdziwych Polaków.

Nad głową Jeszcze Nie Wybranej Premier z Opozycji (tytuł roboczy, nie związany z dietą i nagrodami) zawisły czarne chmury. Przedstawiciele partii rządzącej zasugerowali, że Małgorzata Kidawa-Błońska otrzymała nominację na premiera celem oszukania Polaków. Zgodnie z (tajnym) planem Grzegorza Schetyny (o którym partia rządząca wie wszystko, zarówno o planie, jak i o Schetynie), kobieta na jednym z najwyższych stanowisk w państwie będzie jedynie przykrywką, a będący szeregowym posłem przewodniczący Platformy, będzie tak naprawdę podejmował wszystkie decyzje. Jestem totalnie (TOTALNIE) zszokowana tym pomysłem. Naprawdę nie mam pojęcia jakie doświadczenia natchnęły polityków partii rządzącej do takich sugestii.


Telenoweli pt. „Hejt na sędziów” ciąg dalszy. Jeden z sędziów przegrał (jak?) sprawy w sądzie, przeciwko Agorze (to ci od Gazety Wyborczej) i TVN (to ci od Faktów TVN) proces o zaprzestanie publikacji nieprawdziwych informacji na jego temat. Zarówno gazeta jak i telewizja mogą dalej sugerować, że sędzia – pracownik Ministerstwa, przekazywał internautce – żonie (piszę jeszcze, żonie, bo rozwód w trakcie) sędziego zatrudnionego w Ministerstwie, informacje do oczerniania sędziów, którzy w Ministerstwie nie pracują i nie chcą. Generalnie cała ta sytuacja przypomina hejt z jakim spotyka się standardowy nastolatek, z tą różnicą, że hejtowanym jest przewodniczący klasy, hejtującym jest odrzucona nastoletnia kochanka jednego z nauczycieli, materiały do hejtów dostarcza Rada Pedagogiczna, a dyrekcja szkoły albo nic nie wie, albo udaje że nie wie.

Zostańmy na chwilę przy uczniach. Internety obiegły zdjęcia przepełnionych korytarzy w niektórych liceach w dużych miastach. Ma to być (niby) dowód na to, że reforma minister Zalewskiej była źle przeprowadzona. Prawda (zaskakująca dla niektórych) jest taka, że szkoły miały być gotowe na przyjęcie zwiększonej ilości uczniów (bo wiemy, że coś takiego jak „podwójny rocznik” to wymysł nienawistnych mediów o niepolskim kapitale) przez samorządy. I to samorządy miały całe 1,5 roku na przygotowanie budynków. Więc był czas na wprowadzenie sygnalizacji świetlnej, albo chociaż ruchu wahadłowego na korytarzach. Jakoś samorządy w małych miejscowościach problemów nie mają, i na pewno nie ma to nic wspólnego z tym, że tam szkoły miały być zamykane z powodu braku uczniów.

W połowie tygodnia do skrzynki pocztowej wrzucono mi broszurkę o tym jak właściwie głosować. Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu, poinformowano w niej jak w prawidłowy sposób postawić znak X na karcie do głosowania. Ponieważ piszę dla gazety, a medium to ma walor zarówno rozrywkowy jak i edukacyjny, to przypominam: znak X to dwie (DWIE) przecinające się linie. Tak żeby powstał krzyżyk. Albo chociaż plusik (dla młodszych czytelników, plusik wygląda tak: +).

I takich plusików jak najwięcej sobie i wszystkim życzę

Żmija

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *