TRAMWAJE SIĘ SPÓŹNIĄ

Na częstochowskie tory wjadą nowe tramwaje z bydgoskich zakładów PESA. Według zapowiedzi pierwsze pojazdy miały zostać dostarczone do miasta do końca minionego roku. Tak się jednak nie stało.

Kolędy i ozdoby, w tym płatki śniegu. W takich warunkach, nim prawdziwy śnieg przykryje miasto, częstochowian wozi między okresem bożonarodzeniowym a świętem Trzech Króli udekorowany Twist. Takiego rodzaju pojazdów, zakupionych przed dekadą za ok. siedem mln zł za sztukę, miasto posiada w sumie również siedem. Trzon taboru stanowią w dalszym ciągu produkowane w PRL Konstale 105 Na, choć Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Częstochowie jest w posiadaniu starszych, wciąż sprawnych pojazdów.

Pierwsze Twisty dotarły z bydgoskich zakładów wiosną 2012 r., dołączając do 48 wspomnianych Konstali. W międzyczasie zapadły decyzje o kolejnych inwestycjach komunikacyjnych, w tym o budowie węzłów przesiadkowych i przebudowie linii tramwajowej na kilkunastokilometrowym odcinku. Umowę na dostarczenie kolejnych dziesięciu Twistów podpisano 15 stycznia 2018 r. To zmodernizowane pojazdy, które kosztowały ok. 73 mln zł, czyli 90 mln brutto. Miały pojawić się w Częstochowie od grudnia 2019 r., ale okazało się, że plany się zmieniły. Niemniej, realizacja zamówienia złożonego przez przewoźnika nie jest zagrożona. – Bogato wyposażone składy będą podobne do tych, które w liczbie siedmiu od siedmiu lat zaskarbiły sobie serca częstochowian. Nowe tramwaje będą niejako drugą generacją znanego już Twista. Unowocześnioną o nieco zmienionej bryle – stwierdza Maciej Hasik, rzecznik MZDiT oraz MPK, dodając, że nowe i bardzo nowoczesne składy tramwajowe będą woziły częstochowskich pasażerów na najwyższym światowym poziomie po naszym mieście przez najbliższe dekady.

PESA miała dwa lata na realizację zamówienia. Spółkę, podobnie jak Autosan, dotknęły problemy z terminowością, ale również z płynnością finansową. Zdaniem Częstochowy powody zwłoki leżą po stronie firmy, ale zamówienie nie jest w żaden sposób zagrożone. Jak informuje zamawiający, na miejscu produkcję regularnie wizytują specjaliści z MPK. – Z uwagi na niezawinione przez MPK opóźnienia wykonawca musi liczyć się z uruchomieniem zapisów umownych dotyczących kar za nieterminowość wykonania zadania. Najważniejsze jednak, żeby pojazdy były na jak najwyższym, światowym poziomie i firma Pesa gwarantuje taki produkt – mówi Maciej Hasik. Według obecnych założeń pojazdy zaczną do Częstochowy docierać w kilku dostawach od wiosny do końca 2020 r.

Po zakończeniu przebudowy starej linii tramwajowej Twisty II przejmą obsługę pasażerską razem z poprzednikami, co pozwoli na rezygnację z Konstali. Łączny koszt obu inwestycji, w infrastrukturę i tabor, to 204 mln zł ze 144-milionową dotacją z UE. Przy 58 miejscach siedzących, trójczłonowy Twist II będzie w założeniach zabierał nawet 221 pasażerów. Zgodnie z przyjętą praktyką w kwestii kolorystyki, pojazdy będą czerwone, co prezentują wizualizacje udostępnione przez bydgoskie zakłady.

Nie jest to już prototypowa konstrukcja, a producent oferuje m.in. diagnostykę online. Częstochowa była pierwszym miastem zamawiającym tramwaje z tej rodziny, obecnie wykorzystywane m.in. w Krakowie. Zarazem nie jest to jedyne opóźnienie producenta. Dla przykładu w minionym roku stołeczna Szybka Kolej Miejska zdecydowała się na odstąpienie od umowy z PESA na dostawę 13 pojazdów właśnie z powodu niewywiązania się z przyjętych w harmonogramie terminów dostaw. Częstochowian nie dotknie oczekiwanie na wyniki ewentualnego, kolejnego przetargu.

KR

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *