CIĄG DALSZY “SEKSAFERY “

SEKSAFERY CIĄG DALSZY

W poniedziałek 22 sierpnia 2016 roku na profilu wójta gminy Panki Bogdana P., zamieszczono za pośrednictwem fałszywego konta o nazwie „Antonia Jonhson” film będący zapisem “autoerotycznej zabawy” przez Bogdana P. Nagranie opatrzono podpisem „Bogdan P(…) masturbating przed 8-letniej dziewczynki za to, co jej rodziny, jej społeczność i jej Panki.”

Samo nagranie poza wstydem i publicznym upokorzeniem, nie rodziło żadnych skutków prawnych dla osoby będącej na filmie. Jednak wójt odcinając się od nagrania kłamał przed radnymi i dziennikarzami – utwierdzając wszystkich w przekonaniu, że to oszustwo mające na celu jego dyskredytowanie w oczach opinii publicznej. Do Panek zjechały telewizje, a wójt w TVP3 Katowice przekonywał, że masturbujący się mężczyzna to nie on. Wkrótce potem zaczęły się pojawiać przedziwne oświadczenia Bogdana P., w których snuł coraz bardziej irracjonalne opowieści, w tym o obawach przed śmiercią w związku z pogróżkami, a nawet o zamachu na życie jego zięcia – któremu odpaść miały w aucie koła, na jednej z dróg na Śląsku. W oświadczeniach pogubił się zupełnie, myląc nawet nazwisko fikcyjnej postaci, która na portalu w Facebooku miała go szantażować.

Tymczasem, broniąc się przed efektami skandalu, który mógł zakończyć samorządową działalność Bogdana P., on sam zgłosił się na policję, gdzie złożył zawiadomienie, a wkrótce potem Policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej wszczęła dochodzenie w sprawie podstępnego utrwalania wizerunku osoby w trakcie czynności seksualnej oraz rozpowszechniania tego wizerunku w sieci internetowej, do dokumentów dołączył również oświadczenie, którego fragmenty zacytowaliśmy powyżej, a co zdumiało śledczych. Jak pisaliśmy przed trzema laty, po publikacji oświadczenia na oficjalnej stronie gminy, prokuratorzy dołączyli jego treść do akt sprawy, a wątki związane z zagrożeniem życia, nękaniem czy innych groźbach z katalogu karalnych szczegółowo sprawdzali w trakcie śledztwa.

Okazało się jednak, że wójt składając zawiadomienie o możliwym popełnieniu przestępstwa, a także zaprzeczając swojemu udziałowi w materiale wideo udostępnionym w Internecie, złożył fałszywe zeznania. Postępowanie prokuratury zakończyło się skierowaniem w połowie września ub. roku aktu oskarżenia przeciwko Bogdanowi P. – byłemu już Wójtowi Gminy Panki – w zw. z art. 233 par.1 k.k.

Art. 233. Fałszywe zeznania

§ 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Z aktu oskarżenia wynika, że nagranie było autentyczne, a wójt zmyślał.

We wtorek, 21 stycznia w Sali nr 7 o godzinie 11:00 przed częstochowskim sądem rozpoczął się proces w tej sprawie. Przed salą zebrał się niewielka grupa mieszkańców gminy, reprezentanci lokalnych mediów, a także prokurator i były wójt. Między dwójką panów doszło do krótkiej rozmowy, a wkrótce potem zainteresowani dowiedzieli się, że proces zostanie wyłączony z jawności. Tym samym nie dowiemy się nic na temat samego oskarżenia, obrony, a także szczegółów związanych z samym nagraniem i powodach, dla których pojawiło się ono w domenie publicznej. Należy się również spodziewać, że wyrok w tej sprawie zapadnie przy drzwiach zamkniętych i poznamy jedynie jego sentencję bez szczegółowych uzasadnień. Tryb sprawy wyłączającej udział publiczności prawdopodobnie jest motywowany ochroną wizerunku obecnie już prywatnej osoby.

Co dalej z Bogdanem P.? Jaki usłyszy wyrok w związku z aktem oskarżenia? Na te pytanie odpowiemy, jednak proces byłego urzędnika ze względu na obyczajowość i trudną materię, w której będzie poruszał się sąd, został utajniony zgodnie z naszymi przewidywaniami wyrażonymi w artykule „Zrobił to przed kamerą” – sprzed kilku miesięcy.

– Nie doszło do merytorycznego rozpoczęcia przewodu sądowego. Sąd z urzędu wyłączył jawność rozprawy. Przyczyna opóźnienia, nie będzie jednak miała wpływu na czas trwania rozprawy – poinformował Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, Prokurator Piotr Wróblewski. Nie ujawnił jednak jaka przyczyna opóźniła rozpoczęcie przewodu. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na marzec br.

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *