DUDA DA

Nowe obietnice pomocowe zapowiedział urzędujący prezydent Andrzej Duda, którego kadencja kończy się w maju (chociaż to jeszcze niepewna informacja).

Zwolnienie z opłacania składek na ZUS przez 3 miesiące dla wszystkich samozatrudnionych i mikroprzedsiębiorców, jeśli ich przychody spadły w stosunku do lutego o więcej niż 50 procent. To zapowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę rozwiązanie po spotkaniu z premierem ws. tarczy antykryzysowej. Prezydent ogłosił również, że wszystkim firmom, „które utrzymają miejsca pracy, państwo dopłaci do pensji pracowników do 40 procent średniego wynagrodzenia”. Według prezydenta, rozwiązania pomocowe dla pracodawców i pracowników będą kosztować państwo 13 mld zł miesięcznie.

Przedsiębiorcy jednak już zapowiadają, że to nie tylko spóźnione, ale i złe rozwiązanie dla firm. Trudno się z nimi nie zgodzić. Obniżenie obrotów o 50 procent nie wszędzie może wyglądać tak samo. Weźmy przykład małych firm budowlanych wykonujących usługi na rzecz osób prywatnych. Nie od dziś wiadomo, że gros usług jest wykonywana bez faktur paragonów czy choćby sformalizowanych umów. Nawet zakładając, że zostanie udokumentowana wartość usługi, niemal nic nie stoi na przeszkodzie, by dokumenty wystawić w kwietniu zamiast marcu. W innym przypadku wystarczy zauważyć, że część firm może mieć spadek o 30 proc., zamiast deklarowanych 50 i staną się przez to niewypłacalne. Dlatego jak uważają przedsiębiorcy, należy odciążyć od płacenia ZUS i podatków dochodowych na okres trzech miesięcy wszystkich bez wyjątku. Warto też dodać, że jednym z rozwiązań mogłoby być opóźnienie przejścia na emeryturę o czas, który deklarowaliby prowadzący firmy jednoosobowe. Dzisiaj pół roku nie płacę, a na koniec okresu zawodowej aktywności – zwracam, lub wcześniej dokonuję stosownej wpłaty…

J.B.

J.B.

redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *