Niewiele jest miejsc tak blisko nas, które są w sumie tak bardzo niedocenione jak Wręczycki Gminny Ośrodek Kultury. Mieszkańcy sąsiednich gmin rzadko mają okazję, by dowiedzieć się o wielu ciekawych projektach, które są tam realizowane. Najczęściej o Wręczycy słychać wtedy, gdy ich Młodzieżowa Orkiestra Dęta święci tryumfy gdzieś w Polsce lub Europie, albo mażoretki w pięknych kolorowych strojach przemaszerują w rytm orkiestry główną ulicą przy okazji świąt lub lokalnych imprez.

Wręczycki Ośrodek Kultury z zewnątrz nie zapowiada atrakcji czekających w środku. Duża widowiskowa sala pomieścić może ponad 200 osób na miejscach siedzących, chętni by stać na odbywających się wewnątrz imprezach mogą wypełnić kolejne sto miejsc. Doskonała akustyka wewnątrz sali sprzyja wszelkiej maści koncertom muzycznym, występom wokalnym i ćwiczeniom. Sala jest wysoka, pod sklepieniem zamontowano profesjonalne oświetlenie, na piętrze jest przygotowany pokój dźwiękowców, natomiast wokół ścian jest szeroki na około metr balkon zabezpieczony barierką, z którego można podziwiać występujących na scenie. Gmina zapewniła świetne warunki uzdolnionej młodzieży, by kształciła się muzycznie na europejskim poziomie. Daje to doskonałe efekty w postaci całej grupy, jak i w pojedynczych przypadkach. Dziecięco-Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Wręczycy Wielkiej odnosi wiele sukcesów, natomiast w ostatnim czasie pisałem również o jednym z wychowanków GOK-u - Karolu Mastalerzu, którego rozwój jest doceniany na wszelkich konkursach, w których bierze udział, a o którym już niebawem będzie głośno.

Od 2011 roku kiedy kapelmistrz Bartłomiej Pięta przy wsparciu Andrzeja Kały (dyrektor GOK) wystąpił z ideą promocji młodzieży we Wręczycy Wielkiej odbywają się cykliczne imprezy pod nazwą "Koncert z Gwiazdą". W pierwszym roku, koncert dali miejscowi artyści grający w Dziecięco-Młodzieżowej Orkiestrze Dętej we Wręczycy Wielkiej, w następnym roku we Wręczycy wystąpiła gwiazda operowa Iwona Socha, której towarzyszyła miejscowa młodzież przy wypełnionej po brzegi sali GOK-u. W styczniu 2013 roku na scenie we Wręczycy pojawił się jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich muzyków - Zbigniew Wodecki. Kolejna edycja sprowadziła do Wręczycy odkrytą w Szansie na Sukces Justynę Steczkowską. Rok 2015 to piąta edycja i kolejna atrakcja wielkiego formatu - Kayah, której status gwiazdy na pewno jest należny.

I wreszcie rok bieżący. W piątek 11 marca Wręczyca gościła chyba najbardziej rozpoznawalną polską piosenkarkę, występującą od pięćdziesięciu lat na muzycznej scenie Marylę Rodowicz. Początek jej kariery to rok 1967 gdy zdobyła pierwszą nagrodę w Konkursie Piosenki Studenckiej w Krakowie. Lata siedemdziesiąte to pasmo jej przebojów, natomiast sama piosenkarka to ogromny temat do plotek i bycia na językach u wszystkich. Maryla pochodzi z Zielonej Góry, liceum kończyła we Włocławku, a studia na warszawskim AWF-ie. Śpiewała w klubach studenckich, następnie na coraz ważniejszych festiwalach. Lata osiemdziesiąte to coroczne występy w Opolu, poza tym ZSRR i USA oraz wiele pomniejszych festiwali. W latach dziewięćdziesiątych wydała pierwszą płytę i występowała wraz z Danielem Olbrychskim jako Pani Twardowska. Kolejne lata i następne "złote płyty" sprzedawane w nieosiągalnych dzisiaj nakładach. Koncertuje nadal, a od 2005 roku ma kilka "platynowych płyt", ponadto pojawia się w programach rozrywkowych i telewizyjnych show.

 Dzień wcześniej, w czwartek we Wręczycy pojawiła się ekipa z zaplecza technicznego gwiazdy, przeprowadzono z muzykami próbę. W piątek około południa pojawiła się Maryla Rodowicz wraz z zespołem, a około 14:00 przeprowadzono jedną tylko próbę, co świadczy o doskonałym przygotowaniu i ograniu miejscowej orkiestry, która od kilku miesięcy ćwiczyła repertuar gwiazdy ułożony pod jej koncert. Według samych młodych muzyków, jak również przedstawicieli Dziecięco-Młodzieżowej Orkiestry Dętej, był to jak dotąd najlepiej muzycznie przygotowany z ich strony występ. Pod ogromnym wrażeniem występu musiała być również sama artystka, czemu dała wyraz już na scenie, ale i wcześniej. Na pewno nie była to zwykła kurtuazja, jaką często przy takich okazjach możemy doświadczać. Wynika to z twardych zapisów w umowach, których impresariat się trzyma, a mimo wszystko tutaj gwiazda wyraziła zgodę na zapis, by po autoryzacji być może udostępnić go muzykom grającym wraz nią w ramach koncertu. Nagrywanie koncertów Maryli Rodowicz odbywa się prawie wyłącznie przez TVP, podobnie jest z zapisem ścieżki dźwiękowej z koncertów, GOK we Wręczycy uzyskał jednak zgodę by koncert nagrać na wideo, obecnie czeka on na autoryzację,

 Jeden z muzyków grający w orkiestrze we Wręczycy tak opisuje wczorajszy kontakt z artystką:

"(...) w dniu koncertu próba z gwiazdą odbyła się o godzinie 14 i trwała godzinę. Cały repertuar nie był grany na próbie, tylko początki i zakończenia utworów. Motywację w orkiestrze dało się odczuć. Maryla Rodowicz po zagranej próbie była pozytywnie zaskoczona poziomem grania i podejściem młodych muzyków do całego wydarzenia. Pani Rodowicz słynie z tego, że wymaga 200% zaangażowania od muzyków, z którymi współpracuje. Profesjonalizm i doświadczenie na scenie dało się odczuć. Koncert ten był wyjątkowy, ponieważ gwiazda poszła na pewne ustępstwa. Przede wszystkim pozwoliła na nagranie koncertu (tylko na potrzeby orkiestry) oraz śpiewała na próbie w dniu koncertu czego zazwyczaj unika."

Gwiazda tego formatu na zachodzie pewnie byłaby otoczona wianuszkiem ochroniarzy, poza tym miałaby tysiąc egzotycznych pomysłów i zachcianek do spełnienia, żeby w ogóle wyszła na scenę. Tutaj mamy do czynienia z piosenkarką, która ma swoje wymagania, nie są one jednak szczególne. Co więcej mimo postawionych dość twardych warunków w kwestii aparatów czy kamer - łącznie z zapowiedzią przerwania koncertu w razie ich używania przez publiczność - podchodzi dość swobodnie do swoich fanów, którzy mimo zakazów próbowali telefonami sporadycznie nagrywać kawałki koncertu. Na sali było kilka najwyższej klasy kamer cyfrowych, sądzić więc wypada, że zarejestrowany koncert będzie w jakiejś formie dostępny dla fanów piosenkarki.

Koncert zaczął się prawie punktualnie Profesjonalna konferansjerka zapowiedziała muzyków, wskazała sponsorów, bardzo zgrabnie połączyła tytuły z repertuaru Rodowicz by zapowiedzieć występ gwiazdy i koncert ruszył. Na początek bardzo dobrze zagrała miejscowa orkiestra muzykę z Upiora w Operze, by na scenę w towarzystwie swojego zespołu mogła wejść Maryla i rozpocząć fantastyczny koncert...

Uśmiechnięta artystka w czerwonym meloniku spod którego wystawały włosy koloru "platynowych płyt" pokłoniła się nisko publiczności, serdecznie się przywitała nie szczędząc przy okazji żartu, zapytała wszystkich czego chcą posłuchać i koncert życzeń wystartował. W czasie jej pierwszego utworu zgromadzona publiczność mogła robić zdjęcia - wszystkie zrobione przeze mnie dostępne są w galerii, do której zapraszam. Publiczność występy przyjmowała owacyjnie, piosenkarka zachęcała do śpiewania wraz z nią, a widzowie nie pozostawali obojętni. Cała sala wyśmienicie się bawiła przy doskonale znanych piosenkach, na których wychowały się trzy pokolenia Polaków. Chyba wszyscy się zgodzimy, że tak charyzmatycznej artystki jak Maryla Rodowicz drugiej w Polsce nie ma. Może są i takie, które mają lepszy głos, na pewno nie ma takiej, która mogłaby się artystycznie chociaż zbliżyć do Gwiazdy Nr 1 polskiej sceny muzycznej. Gwiazda zaśpiewała swoje największe przeboje, przypomniała najważniejszą dla niej autorkę tekstów zmarłą w 1997 roku Agnieszkę Osiecką, wspomniała o Jacku Cyganie, po każdym utworze wtrącała jakąś ciekawostkę, m.in. a swojej chuście ze zwierzętami Disneya, którą we Wrocławiu ze względu na prawa autorskie kazano jej ściągnąć – a jednak we Wręczycy zaprezentowała w całej okazałości psa Pluto inne postacie z kreskówek Walta, ku radości widzów. Po Kolorowych Jarmarkach zaprezentowała swój zespół:

„(…) na bębnach Michał Czwojda, na basie Łukasz Dudewicz, na klawiszach Kamil Barański – jutro bierze ślub chyba, że się rozmyśli,  gitara elektryczna Piotrk Radecki - marsza proszę (padło z publiczności), marsza Radeckiego, super pomysł J - skomentowała Maryla; gitara akustyczna Marcin Majerczyk, śpiewała Patrycja Kotlarska, Natalia Kaczorowska i ja Dziecięco-Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Wręczycy Wielkiej – pięknie gracie… wszyscy znają nuty? Na śmiech z Sali reaguje, zazdroszczę J” i rozpoczęła przy oklaskach z sali kolejny utwór „Hej Sokoły”.

Na koniec występu zaprosiła widza z pierwszego rzędu na scenę i do tańca , który początkowo nieśmiało podrygiwał do rymu, żeby rozkręcić się po kilkudziesięciu sekundach przy gorącemu przyjęciu tłumu – przypadkiem był to Przewodniczący Rady Gminy Marek Prubant. Występ zakończył się dwoma bisami, po którym goście zaczęli się powoli rozchodzić, a wokalistka poszła się przebrać, by po kilku minutach powrócić uśmiechnięta i niezmęczona niemal dwugodzinnym koncercie – niesamowite. Najlepsze wrażenie poza samym koncertem Maryla Rodowicz zrobiła na mnie po koncercie. Grzecznie usiadła przy stoliku i rozpoczęła rozdawania autografów, pozowała z dzieciakami do selfies, pozwalała bez grymasu robić sobie dziesiątki zdjęć, wpisywała się do ksiąg pamiątkowych i tak grubo ponad godzinę. Uświadamiając sobie, że znam Jej datę urodzenia – jestem pod wrażeniem kondycji i empatii, którą obdarzyła gospodarzy i gości. W chwili robienia kolejnych zdjęć, przypomniałem sobie Dni Kłobucka sprzed pół roku i zespół Lady Pank, który mówiąc kolokwialnie olał i wypiął się na fanów, odwrócili się na pięcie, wokalista zapalił papierosa i uciekł do zaparkowanego za sceną Mercedesa, by po dwóch minutach odjechać. Jeśli o Maryli można powiedzieć Gwiazda estrady, to o Lady Pank mam zupełnie inne wyłącznie złe wspomnienia.

 Maryla, jesteś wielka, życzę Ci jeszcze wielu lat koncertów i młodzieńczego wigoru!

Opracowanie i zdjęcia: Jarosław Brzęczek

 

Reklamy

Luk-Pol

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Robokop