Bardzo dziękuję za kolejny rok, w którym obdarzacie mnie zaufaniem – tymi słowami zwrócił się wójt Praski do wybranych radnych, którzy zagłosowali na sesji zgodnie z oczekiwaniami. Praski dodawał, że zastrzeżeń do jego pracy nie było. Komisja rewizyjna rady gminy, jak i izba obrachunkowa nie miały uwag. Część radnych – jak nazywają ich sprzyjające wójtowi media „opozycyjnych” – nie była aż tak zgodna i nie głosowała zgodnie z oczekiwaniami. Tadeusz Izydorczyk był przeciw, Urszula Bujak, Krzysztof Brzęczek i Tomasz Szymański wstrzymali się od głosu, natomiast na sesję nie dotarła Ewa Mirek. Już po sesji kilkoro radnych spędziło popołudnie w pobliskim lokalu gastronomicznym wraz z włodarzem gminy Panki świętując „dobry rok”.

Na sesji pojawił się Czesław Mirek, którego przyjście zapowiadała wcześniej gazeta wPankach.pl –

„W kontekście realizacji budżetu za 2016 rok wójt Praski otrzymał pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Podobną ocenę wystawiła mu komisja rewizyjna rady gminy. Niemniej jednak dla największego oponenta włodarza Panek, może to nie mieć żadnego znaczenia. Wiele wskazuje na to, że piątkowa sesja znowu może przebiec w atmosferze awantury.”

W oczach redaktorów, „emeryt” – jak często o nim piszą - Czesław Mirek uosabia opozycję i stanowi doskonałego chłopca do bicia przy każdej okazji gdy się pojawi. Warto jednak pamiętać, że jako mieszkaniec może przychodzić kiedy chce i korzystać do woli z należnych jemu praw. Trzeba też obiektywnie spojrzeć na wyniki referendum sprzed trzech miesięcy, o których łatwo przyszło wójtowi zapomnieć. A niemal osiemset osób z tej gminy głosowało dwa miesiące temu za jego odejściem więc „opozycja” to co najmniej 1/3 biorących udział w poprzednich wyborach samorządowych – chociaż, jak czytamy w Nowinach – to nieprawda, że wielu głosowało za jego odwołaniem. Natomiast wójt udzielając wywiadu red. Zalskiemu uznał, że w gminie Panki mieszkają bezrozumni – szczególnie starsi ludzie, którzy nie umieją zaznaczyć „krzyżykiem” właściwego wyboru.

Bogdan Praski mówił (Nowiny Kłobuckie, pisownia oryginalna):

„Do referendum poszli ci którzy byli za opozycją. Ci  co dali się namówić. Część, jak wynika z moich rozmów z osobami po głosowaniu, zwłaszcza starsi ludzie poszli głosować „na mnie” ale zmyliło ich że na karcie głosowania „tak” oznaczało odwołanie mnie. Myśleli że głosując na „tak” popierają mnie.  Starsi ludzie nie zrozumieli tego, że „tak” to znaczy żeby mnie odwołać sądzili że jest odwrotnie. Dopiero później mówili, że gdyby o tym wiedzieli to zagłosowali by na „nie”. I w taki sposób część osób poszło zagłosować na mnie a zagłosowali na „tak” – za odwołaniem.”

W trakcie piątkowej sesji zatwierdzano również sprawozdania finansowe biblioteki publicznej i ośrodka sportu. Istotnym tematem było też wskazanie nowego inkasenta dla Żerdziny i Jacisk, którym została wybrana sołtys Danuta Brzęczek

 

 

Reklamy

Raftynk

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Biuro Rachunkowe Breś