W czwartek 10 sierpnia od wczesnych godzin rannych na terenie całego powiatu przechodziły gwałtowne burze i towarzyszące im huraganowe wiatry. W kilku miejscowościach naszego regionu spadł grad, jednak tym razem najwięcej szkód wyrządził wiatr, którego gwałtowne uderzenia niszczyły wszystko na swojej drodze.

Najwcześniej bo już kilkanaście minut po godzinie piątej doszło do uszkodzeń budynku gospodarczego w miejscowości Dąbrowa w gminie Przystajń. Gospodarz zajmujący się w tym czasie codziennym obrządkiem na terenie swojej zagrody w ostatniej chwili uskoczył przed walącym się dachem budynku – jak mówiła naszej redakcji jego małżonka. Gruz i elementy drewnianego dachu krytego papą spadły w obrębie kilku metrów od zabudowań. Zerwana z dachu papa w porozrywanych fragmentach leżała nawet kilkadziesiąt metrów od gospodarstwa. Straty w tym wypadku to około 30 metrów kwadratowych dachu, na szczęście nikt nie ucierpiał.

 

Kilkaset metrów dalej w linii prostej, w miejscowości Bór Zajaciński ucierpiała kolejna rodzina. W ubiegłym roku dużym nakładem środków wymieniono tam dach na zabudowaniach gospodarczych, kryjąc całość blachą. Jak mówi nam właścicielka – przed godziną szóstą widziała gwałtowne zjawiska pogodowe przechodzące nad miejscowością. W pewnej chwili zobaczyła, wybrzuszający się jak balon dach, który poderwany silnym podmuchem odlatuje znad stodoły. Budynek jest duży, ma około dwudziestu metrów długości, pozostały jedynie gołe ściany. Dach leży niemal pięćdziesiąt metrów dalej, w polu. Tuż obok niego widać złamaną brzozę, która też nie przetrwała porannej burzy.

Redakcja otrzymała również wiadomość, że w miejscowości Waleńczów przy ulicy Zakrzewskiej 23 doszło do uszkodzeń dachu. Na miejscu okazuje się, że zniszczenia są ogromne. Niewielki budynek od strony drogi był już pokryty zieloną plandeką mającą ochronić go przed zalaniem. W dachu krytym betonową dachówką, widnieją liczne dziury, w czasie gdy redakcja dojechała na miejsce zdarzenia pracowali jeszcze strażacy z PSP w Kłobucku. Na podwórku stał podnośnik koszowy, z którego pomagano mocować plandekę.

Z przodu, od drogi, budynek nie wyglądał na bardzo zniszczony, chociaż szczyt pokryty był już materiałem zasłaniającym zniszczenia. Od strony podwórka dachu w zasadzie nie ma. O wyjątkowym pechu może mówić mieszkaniec tego domu. Na co dzień jest kierowcą granatowego busa należącego do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Chwilę przed zniszczeniem domu, mężczyzna w czasie prowadzenia auta miał zderzenie z walącym się wskutek wichury drzewem. Upadające na drogę drzewo uderzyło w maskę prowadzonego przez niego pojazdu.

Przy drogach w gminie Opatów i Panki zostało powalone wiele drzew. Na odcinku Kawki – Praszczyki wiatr wyrwał z korzeniami kilka rosnących przy poboczu, inne połamał. Na terenie całego powiatu dziesiątki interwencji odnotowali sami strażacy, jak również służby zakładu energetycznego, które usuwał konary z linii przesyłowych i naprawiały zerwane trakcje.

W wyniku informacji przekazanych przez naszą redakcję, skontaktowaliśmy się między innymi z poszkodowanymi z Waleńczowa. Rodzina za naszym pośrednictwem apeluje o pomoc finansową, jeśli ktoś z czytelników wyrazi takie życzenie. Poniżej dane do wpłat, zachęcamy.

Jan Hanas
42-141 Waleńczów
Zakrzewska 23
Nr konta:
90 1050 1142 1000 0092 0377 8015

Reklamy

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Kala