W Pankach u zbiegu ulic 1 Maja i Tysiąclecia po lewej stronie jezdni usytuowany jest obszerny parking, który kilka dni w tygodniu służy handlującym, jako miejsce sprzedaży pod chmurką, a przy okazji ceremonii kościelnych zapełnia się autami wiernych. W centrum tej miejscowości jest też parking naprzeciwko urzędu gminy, stumetrowy wykostkowany plac przy sklepach vis-à-vis kościoła, przestronna asfaltowa zatoka przy strażnicy OSP, a także parking wzdłuż 1-maja obok plebanii...

Łącznie w samym centrum usytuowano około 150 miejsc parkingowych. Sporo, mimo to mało.

Statystyki mówią, że wiernych kościołowi ubywa, a jednak w niedzielę i święta parkingi wokół kościoła są pełne. Z okazji świąt czy pogrzebów sytuacja robi się krytyczna dla infrastruktury parkingowej i miejsc ewidentnie brakuje. Nie jest to wprawdzie sytuacja komfortowa dla wiernych przyjeżdżających na mszę, jednak nie ma większego problemu, by miejsce pod kościołem znaleźć. Wierni od lat korzystają z wyjątkowo szerokiej jezdni na odcinku około dwustu metrów przy parkanie i chodniku okalających kościół. Mieści się tutaj dodatkowo kilkadziesiąt pojazdów nie utrudniając przy tym jakoś szczególnie jazdy zmotoryzowanym.

Jest jednak pewien problem, którego zdają się nie zauważać władze gminy, chociaż interwencja w Starostwie przyniosłaby pewnie szybki skutek. Przy wjeździe z drogi wojewódzkiej (DW 494) w drogę powiatową (S 2055), której początek jest właśnie przy ul. 1 Maja, ustawiony jest znak B-36 Zakaz zatrzymywania się. Znak ten, jako bardzo uciążliwy dla kierujących powinien być umieszczony jedynie w niezbędnych, uzasadnionych warunkami ruchu przypadkach. Zasadą powinien być ograniczony czas obowiązywania znaku, a ograniczenie zatrzymywania się powinno dotyczyć tylko godzin największego natężenia ruchu. Tak przewidują przepisy. W Pankach znak obowiązuje jednak świątek, piątek i niedziela – bez wyjątków.

Największą uciążliwością znak ten dotyka mieszkańców w okresie świąt i niedziel, gdy zaparkowanie staje się kłopotem. Wówczas mieszkańcy zatrzymują i parkują pojazdy przy chodniku wzdłuż drogi – naruszając tym samym przepisy. Policja o naruszeniach wie, jednak z reguły nie interweniuje szanując potrzeby mieszkańców spieszących do kościoła i niewielkie w tym miejscu natężenie ruchu w dniach wolnych od pracy. Czym innym jednak przymykanie oka na łamanie zakazu gdy nie jest on powodem interwencji, a czym innym sytuacja, gdy ktoś żąda egzekwowania przepisów na łamiących je kierowcach.

Sytuacja niekomfortowa dla policji i kierowców. Zgłoszenie zdarzyło się po raz pierwszy, jednak na krajowej mapie zagrożeń miejsce to było zgłaszane już wcześniej – jak informuje nas oficer prasowy Komendy Policji w Kłobucku – sierż. szt. Kamil Raczyński. W dzień świąteczny, kiedy parkingi są pełne, a miejscowi i przyjezdni łamią postawiony zakaz, ktoś zatelefonował do dyżurnego policji z oczekiwaniem interwencji. Pojawił się patrol kłobuckiej „drogówki”, by egzekwować uciążliwy przepis notorycznie łamany przez parkujących w niedozwolonym miejscu.

Do Panek przyjechał też dzielnicowy z Krzepic, który w tej sprawie interweniował już uprzednio u pankowskiego proboszcza ks. Eugeniusza Sikorskiego, a ten odczytał mieszkańcom prośbę policji o parkowanie w innym miejscu. Tym razem mundurowi wykonali szereg zdjęć zaparkowanych w tym miejscu pojazdów, a następnie spisali rejestracje. Tym razem skończyło się na pouczeniu kierowców. Nie każdy patrol jednak będzie równie wyrozumiały jak funkcjonariusze, którzy interweniowali we wtorek. Następnym razem kilkadziesiąt osób może zostać ukaranych punktami i mandatem karnym.

Aby do sytuacji takiej nie doprowadzać wystarczy pod znakiem umieścić dodatkowy wyłączający jego działanie na przykład w czasie ceremonii kościelnych. Jak informuje nas ksiądz Eugeniusz Sikorski – zwróci się w tej sprawie do pankowskiego wójta, by w drodze oficjalnej usankcjonować parkowanie pojazdów pod zakazem. Pozostaje zatem czekać i parkować na własne ryzyko.

Mija tydzień od artykułu, który pojawił się na stronach tygodnika klobucka.pl. Wystarczyło to do zmiany, która wpływa na parkujących, którzy nie muszą się już obawiać punktów karnych i utraty stu złotych za parkowanie w niedozwolonym miejscu.

Jako dziennikarze możemy czuć się zadowoleni, że to kolejny raz, kiedy nasza interwencja przyczyniła się do ważnej dla czytelników zmian. Czy jednak na pewno?

Po odpowiedzi zapraszamy do 91 numeru Klobucka.pl, który już od 3 stycznia dostępny w sklepach - zapraszamy

Justyna Dłubała-Kulej.

„Może w końcu służby mundurowe zrobią porządek z tym chaosem związanym z parkowaniem pod kościołem. Droga w tym miejscu ma być przejezdna. Nic się nie stanie kierowcy i pasażerom jak się troszkę dalej przejdą z auta do drzwi kościoła. Policja w Święta jedynie pouczała, więc na razie nikt na tym nie ucierpiał finansowo. Nie wspomnę jak bardzo jest to uciążliwe podczas targu pankowskiego - niektórzy kierowcy parkują bezpośrednio pod straganami, inni po przeciwnej stronie- tragedia , nie da się przejechać. To cud, że nie doszło tu jeszcze do jakiejś tragedii. Osobiście bardzo mi to przeszkadza i popieram działania policji”.

Marlena Skoczylas.

„Również uważam, że parkowanie przy chodniku to szczyt wygody. Parkingów wokół jest więcej, wystarczy się przejść kilkadziesiąt lub nawet kilkaset metrów. Ja nie widzę problemu, a niektórym wyszło by to na zdrowie. Za to problem z nie przejezdna droga jest i stwarza niebezpieczeństwo. Może lepiej pozbawić ludzi nad wymiar komfortowej możliwości parkowania na zakazie na poczet bezpieczeństwa korzystających z ruchu? Artykuł jest ewidentnie nieobiektywny. A wypadałoby dołączyć równie frustrująca sprawę pankowkiego targu”.

Tomek Brzęczek.

„Nic dodać nic ująć, jestem tego samego zdania! Prawo jest dla wszystkich, a nie dla "wiernych kierowców" ! Niedalej jak kilka dni temu podczas mszy (wiadomo jak to wygląda) policja stała pod Ateną i zero reakcji! Podszedłem zapytałem czy tak można parkować - oni że nie można, to ja dalej czy doczekam się ich interwencji, Panowie policjanci odpowiedzieli, że tak ale niestety nic nie zrobili. Chyba trzeba dzwonić za każdym razem... Na prawdę trzeba kogoś potrącić żeby ktoś pomyślał? Albo zainwestować w karne "naklejki"

Reklamy

Grzyb

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Kala