Fatalnie zaczął się ten rok dla pankowskiego wójta. Skandal z wysokością nagród dla urzędników jeszcze nie ucichł, a już ma kolejny problem wizerunkowy. Dzisiejszy „policzek” wymierzony mu przez niezawisły sąd, który nie podziela jego punktu widzenia, prawdopodobnie ubódł ego wójta, bo ten po wyjściu z sali sądowej od razu mówił zaprzyjaźnionym dziennikarzom z redakcji wpankach.pl, że wniesie apelację.

Zakończyła się sprawa z prywatnego oskarżenia Bogdana Praskiego przeciwko jego konkurentowi wyborczemu Łukaszowi Kiedrzynowi, w której wójt uważał, że Kiedrzyn go poniżył. Wydawać by się mogło, że wójt po wpadce wizerunkowej sprzed ponad roku powinien robić wszystko, by zejść z ludzkich języków, zamiast tego staje się wręcz modelowym przykładem politycznego samobójcy na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi, w których planuje wziąć udział.

W czwartek 11 stycznia o godzinie 14:05 na sali sądowej stawił się oskarżający Bogdan Praski - osobiście, mecenas Piotr Nowak w zastępstwie oskarżonego Łukasza Kiedrzyna, a w charakterze publiczności pojawili się przedstawiciele prasy lokalnej - Jarosław Brzęczek z klobucka.pl oraz Piotr Biernacki i Adrian Biel z tytułu wPankach.pl

Przewodniczący, Sędzia Sądu Rejonowego Karol Wielgus odczytał wyrok, a następnie jego uzasadnienie.

„Sąd Rejonowy w Częstochowie po rozpoznaniu sprawy Łukasza Kiedrzyna oskarżonego o to, że w celu poniżenia Bogdana Praskiego w oczach opinii publicznej oraz narażenia na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego przez niego stanowiska, w dniu 28 lutego 2017 w Częstochowie, pomówił go w toczącym się przez Sądem Okręgowym w Częstochowie wydz. I Cywilny postępowaniu prowadzonym w trybie wyborczym o to, że informuje mieszkańców gminy Panki o tym, że jego pełnomocnik lub pełnomocnicy załatwili mu wygraną w toczącej się sprawie oraz, że swoim zachowaniem mógł wpłynąć na niezawisły sąd. Tj. oskarżonego o czyn z art. 212 par. 1 Kk.

Sąd Rejonowy oskarżonego w tej sprawie Łukasza Kiedrzyna uniewinnia od dokonania zarzucanego mu czynu. Zasądza od oskarżyciela prywatnego Bogdana Praskiego na rzecz oskarżonego Łukasza Kiedrzyna kwotę 1260,00 zł tytułem zwrotu kosztów ustanowienia obrońcy i zasądza od oskarżyciela prywatnego na rzecz Skarbu Państwa 20,00 zł zwrotu tytułem kosztów postępowania” - tyle wyrok.

W terminie 7 dniu pojawi się uzasadnienie w tej sprawie, od tego momentu strony będą miały kolejne 14 dni na złożenie apelacji. O ile strona obrony nie ma powodu do wnoszenia apelacji, gdy sąd uznał jej rację, to oskarżycielowi prywatnemu - Bogdanowi Praskiemu - przegrana się nie podoba i zapowiedział już apelację – zwracając się do dziennikarzy portalu wPankach.pl.

Mieszkańcy Panek i gminy, wielokrotnie podkreślali w rozmowach z naszą redakcją, jak również w portalach internetowych i na sesjach, że wójt zamiast pracować na ich rzecz, spędza coraz więcej czasu na salach sądowych marnując czas i energię na próby udowadniania wszystkim wokół swoich racji. Jak widać, robi to bardzo nieskutecznie i tylko w ostatnim czasie przegrał kilka razy przed SKO z Pawłem Gąsiorskim. Naczelny Sąd Administracyjny też nie był dla niego łaskawy. Tam z kretesem przegrał sprawę o odwołanie Gabrieli Krzak. Teraz przegrał w prywatnym procesie z Łukaszem Kiedrzynem.

Jutro kolejna rozprawa, tym razem z Czesławem Mirkiem. Zapowiedział też walkę z referendarzami – tym razem wydaje mu się, że wydając tylko kilkaset złotych – nie mogli przecież przygotować referendum o odwołanie jego i całej Rady Gminy. Kto następny Panie wójcie?

Reklamy

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Biuro Rachunkowe Breś