Dwie leżące tuż obok siebie gminy – Panki i Przystajń coraz więcej zdaje się dzielić niż łączyć. Wskazują na to projekty, którymi w pewnym sensie gminy te są skazane na rywalizację. Przystajń od trzech lat zapowiadała rewitalizację płyty rynku. W ostatnich dwóch latach przygotowano wszystko co niezbędne, wybrano głosami mieszkańców ostateczną wersję wyglądu rynku i pozostało czekać na środki, które pozwolą na dokończenie rozpoczętej już rewitalizacji...

...I właśnie wtedy, jak informowaliśmy już w grudniu ubiegłego roku, pankowski wójt poprosił radnych o zatwierdzenie przez Radę Gminy Panki przystąpienia do projektu rewitalizacji gminy na lata 2018-2023. Jakie plany rewitalizacyjne miał w zamyśle wójt Praski? Drogę na stadion ze ścieżką na wałach wokół stawu, schody z wałów okalających staw i ławki dla wędkarzy – to wszystko chciałby zrobić z pozyskanych środków.

- „Jeżeli załapiemy się na dofinansowanie na 85 proc., uda nam się bardzo ładny budynek zrobić z terenem wokół i jeszcze mamy zamiar zagospodarować tam jakby drugą część ze zbiornikiem” – cieszył się na sesji wójt.

Do dzisiaj nie udało nam się uzyskać informacji skąd na to Panki chciały wziąć środki. Chociaż, na ten temat padły pytania między innymi na sesji w dniu 21 marca 2018, a zadał je miejscowy sołtys Krzysztof Sroka

- skąd miały być środki z FOGR-u?

Być może to do nich się przymierzano? Jak możemy się jednak domyślać, pochodzić miały z Zarządu Województwa Śląskiego, a dokładniej z programu „Rewitalizacja oraz infrastruktura społeczna i zdrowotna”, gdzie kasę rozdziela „RIT Subregionu Północnego. Akurat wtedy gdy w Pankach postanowiono sięgnąć po kasę, ogłoszono nabory do kwoty 963 903,53 zł, na którą z grubsza można było wycenić rozmach rewitalizacyjny wójta Panek.

Minęły trzy miesiące i chociaż nadal nie możemy nic oficjalnie w tej sprawie potwierdzić – przynajmniej nie ze strony gminy Panki, bo wójt tradycyjnie wychodzi z urzędu zawsze, gdy chcemy zadać pytanie – to po sąsiedzku nie ma z tym problemu. Gmina Przystajń zdążyła w terminie złożyć wniosek o dofinansowanie rewitalizacji rynku. I chociaż były obawy, że Panki zdążą w wyścigu o pieniądze odpowiedni wniosek przygotować, to jednak po unijne środki wpłynął tylko jeden wniosek, z Przystajni. Gmina Panki dokumentów nie przygotowała. Na sesji tłumaczyła to sekretarz Elżbieta Wachowska

- trzeba zrobić pomiary geodezyjne, sprawdzić właścicieli gruntów, przygotować się, a taki proces może trwać miesiące, czasem nawet kilka lat.

Przystajń o pomoc startowała już wcześniej, jednak środków na rewitalizację nie udało się zdobyć. Gmina przygotowała jednak dokumentacją projektową, z którą ostatecznie wystartowała w konkursie na zadania rewitalizacyjne. Termin składania wniosków mijał z końcem stycznia, w tym czasie należało przygotować Lokalny Program Rewitalizacji, urzędnicy jednak zdążyli i gmina stoi przed realną szansą pozyskania całkiem sporych środków – ponad 860 tys. z RIT-ów i około 100 tys. zł dodatkowo z budżetu państwa, przy planowanych kosztach na poziomie 1,5 mln złotych. Prócz samej płyty rynku gmina chce pozyskać środki na dokończenie remontu Sukiennic, gdzie według założeń mają być organizowane zajęcia dla KGW, młodzieży czy innych organizacji pożytku publicznego, na co też środki wyłożyć ma Unia Europejska. Prawdopodobnie w tym roku cały rynek zostanie gruntownie przebudowany, na co z niecierpliwością czekają urzędnicy i mieszkańcy gminy.

Po sąsiedzku nie zdążyli się przygotować po pieniądze, za to rozwijane będzie partnerstwo z Ukrainą. Są pomysły na wymianę młodzieży, by zbierać doświadczenia, być może będzie też wymiana radnych. To też forma rewitalizacji..

Reklamy

Biuro Rachunkowe Breś

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Rado Rowery