W piątek 6 marca w godzinach rannych poinformowaliśmy naszych czytelników o wypadku, do którego doszło około godziny 6:00. „Na łuku drogi obok cmentarza we Wręczycy Wielkiej doszło do wypadku. Nie żyje potrącony rowerzysta. Ciało zasłonięte jest parawanem, na zewnątrz kordonu pozostał jedynie rower i plecak należące do zmarłego. Rower leży zmiażdżony na jezdni - jak jednak informował nasz czytelnik - nigdzie nie było widać samochodu sprawcy.

Na miejscu pogotowie, policja i kilka jednostek straży pożarnej”. Informacje o zdarzeniu potwierdzono nam wkrótce w Państwowej Straży Pożarnej w Kłobucku, do której telefonowaliśmy kilkanaście minut po wypadku. Przez kolejne dwie godziny docierały do nas informacje, że mundurowi poszukują sprawcy, który pozostawił na miejscu sporo śladów po srebrnym aucie , którym spowodował wypadek.

Krótko po godzinie ósmej uzyskaliśmy informację, że zatrzymano sprawcę wypadku. Zabarykadował się w domu i konieczne był wybicie szyby w oknie, by dostać się do środka! Informacje potwierdziliśmy u oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku st. sierż. Kamila Raczyńskiego, który informował:

- krótko przed 6:00 wpłynęło powiadomienie o wypadku. Wstępnie ustalono, że mógł w nim brać udział srebrny samochód, którego kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Dyżurny skierował do Wręczycy Wielkiej wszystkie siły. Wkrótce został odnaleziony pojazd sprawcy przy jednej z posesji w gminie Wręczyca wielka, zatrzymano też kierującego pojazdem. To 22-letni mężczyzna, który został przebadany przez funkcjonariuszy, był trzeźwy. Pobrano też krew celem ustalenia czy nie był on pod wpływem substancji psychoaktywnych. W wypadku zginął 47-letni mieszkaniec gminy Wręczyca Wielka, Na miejscu pracował technik kryminalistyki, dotarła również prokurator z Częstochowy. Pojazd zatrzymano do dalszych badań, zlecono też sekcję zwłok ofiary wypadku. Tyle policja.

Ustaliliśmy, że nieżyjący 47-latek, był mieszkańcem pobliskiej Kalei, a sprawca mieszkańcem Wręczycy Małej, który kierował pojazdem bez uprawnień. Prawo jazdy zostało mu już wcześniej odebrane, co okazało się po sprawdzeniu w bazach danych. Kilkanaście dni wcześniej stracił je za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Policja dotarła do niego dzięki pozostawionym na miejscu fragmentom pojazdu, sedana marki Rover. Jak się jednak okazało, na posesję udało się wejść dopiero dzięki pomocy straży pożarnej, 22-latek zamknął się w domu i nie chciał wpuścić stróżów prawa. Policja potwierdziła, - aby dostać się na posesję, po konsultacji z mieszkającą pod tym adresem kobietą, wezwano na miejsce strażaków. Wezwani wybili szybę w oknie i dostali się do wnętrza budynku. Mężczyzna był w środku, nie tłumaczył powodów, dla których nie otwarł drzwi.

Już następnego dnia, w sobotę, na wniosek śledczych, sąd tymczasowo aresztował podejrzanego 22-latka na trzy miesiące. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu wieloletni pobyt w więzieniu.

ZASNĄŁ I ZABIŁ?

Niestety również w piątek doszło do drugiego wypadku z udziałem rowerzysty. Po południu do kolejnego tragicznego wypadku doszło w Szarlejce. Zginął w nim 70-letni mieszkaniec tej miejscowości. Tutaj sprawcą okazał się 60-letni częstochowianin. Był trzeźwy. Na miejscu zdarzenia st. sierż. Kamil Raczyński - oficer prasowy policji mówił

- Wypadek spowodował kierowca Renault Espace, który prawdopodobnie zasnął za kierownicą, przejechał na przeciwległy pas ruchu i potrącił jadącego prawidłowo z naprzeciwka rowerzystę. Auto sprawcy uderzyło również w rower kobiety jadącej kilka metrów za mężczyzną, jej jednak nic się nie stało. Zdążyła uskoczyć przed nadjeżdżającym autem, w wypadku uszkodzeń doznał jedynie rower, którym się poruszała. Funkcjonariusze ustalają dokładne przebiegi obu zdarzeń, apelując o ostrożność zarówno wśród kierowców, jak i rowerzystów.

Tylko w dwa dni czwartek i piątek na drogach naszego województwa doszło do 8 wypadków z udziałem rowerzystów. Zmotoryzowani miłośnicy jednośladów w minioną sobotę w Kłobucku zainaugurowali kolejny sezon motocyklowy, w niedzielę odbył się zlot od Jasną Górą. Niestety również tutaj zanotowano już pierwszą ofiarę śmiertelną i kilku rannych w wyniku kolizji i wypadków o czym więcej w dzisiejszym numerze.

Reklamy

Stihl

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Kala