Pod koniec lipca odbędzie się w Pankach konkurs, w wyniku którego wyłoniony ma zostać nowy dyrektor szkoły w tej miejscowości. Obecna dyrektorka Renata Tomczyk już 14 lat z sukcesami kieruje placówką. Jednak sąsiedzki konflikt z mieszkającą po przeciwnej stronie ulicy obecną sekretarz gminy zaczyna coraz bardziej przenosić się i rzutować na jej pracę, jako dyrektora szkoły.  Stosunek pracy stawia ją jednak w przegranej teoretycznie pozycji, podlega bowiem bezpośrednio organowi prowadzącemu, jakim jest gmina, a tam sekretarz ma wiele do powiedzenia. Czy jednak w zależności służbowej nie dochodzi do mobbingu wobec podwładnej? Zdaniem dyrektor Renaty Tomczyk, tak właśnie jest o czym poinformowała publicznie radnych i wójta w miniony piątek w trakcie sesji rady gminy.

W czasie sesji Przewodnicząca Rady Gminy Urszula Bujak odczytała pismo, które wpłynęło do radnych i wójta.

Szanowna Rado Gminy

Dyrektorem Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Pankach jestem od roku 2003. Posiadam wielki dorobek zawodowy o czym świadczą oceny mojej pracy zawodowej, nagrody Kuratora Oświaty, medal Komisji Edukacji Narodowej, nagrody Wójta, certyfikaty, dyplomy i różne inne zaświadczenia i podziękowania za moją pracę, zwłaszcza Ministra Edukacji Narodowej, Śląskiego Kuratora Oświaty w Katowicach, posłów na sejm do parlamentu Europejskiego, Starosty powiatu kłobuckiego, różnych organizacji pozarządowych itp.

Jestem autorką innowacyjnego programu nauczania zatwierdzonego przez MEN
i wpisanego do ogólnopolskiego rejestru programów nauczania oraz autorką innowacji pedagogicznej pn. „Uczyć inaczej – rozwijanie inteligencji wielorakich” wpisanej do rejestru innowacji Kuratorium Oświaty w Katowicach. Byłam założycielką Klubu Europejskiego „Europanek” w Szkole Podstawowej w Pankach.

Systematycznie doskonaliłam swoje umiejętności zarządzania placówką uczestnicząc
w licznych szkoleniach i kursach na szczeblu ogólnopolskim i europejskim np. Kurs Menagera Oświaty ukończony w Mazowieckim Samorządowym Centrum Doskonalenia Nauczycieli
w Warszawie, kurs Zarządzania projektami europejskimi ukończony w ramach programu Erasmus+ oraz wiele innych.

Jako wieloletni dyrektor szkoły polepszyłam i unowocześniłam bazę szkoły.
 Dzięki bardzo dobrej współpracy z rodzicami i środowiskiem lokalnym oraz pozyskaniu dużej kwoty środków pozabudżetowych utworzyłam nowoczesne pracownie dydaktyczne, takie jak: laboratorium językowe (środki własne), Zielona Pracownia (środki pozyskane
z WFOŚiGW wraz z nagrodą za wyróżniający projekt, nagroda stanowiła wkład własny dzięki czemu Gmina nie musiała dofinansowywać projektu), sala terapeutyczna, sale edukacji wczesnoszkolnej (środki własne), monitoring szkolny (środki własne) i radiowęzeł szkolny (środki własne). Środki na wyżej wymienione pozyskiwano z różnych źródeł m.in.
 z organizacji festynów, koncertów i pozyskane od sponsorów. Samodzielnie z własnej inicjatywy składano wnioski i realizowano projekty np. „Zielona Pracownia”, Bezpieczna+, Erasmus+, Wzorowa łazienka, Dziennikus, „Zajęcia sportowe” (w ramach SOS). Ponadto pozyskiwano środki z rezerw budżetowych. Pragnę nadmienić, iż plan budżetowy był zawsze bardzo skromny, a nawet były lata, w których nie uwzględniono w planie budżetowym paragrafu na remonty, a z paragrafu 4210 (materiały) wystarczało tylko i wyłącznie na opał i najbardziej potrzebne artykuły.  

Szczególnie duży nacisk położyłam na bezpieczeństwo uczniów. Założyłam monitoring (środki własne) wokół szkoły. Dzięki tym działaniom rodzice szkołę swoich dzieci uważają za bezpieczną. Szkoła osiąga wysokie wyniki nauczania i odnosi liczne sukcesy w różnorodnych konkursach. Osobiście również przygotowuję uczniów do konkursów m.in. uczeń Gimnazjum pod moją opieką zajął II miejsce w Wojewódzkim konkursie „Żołnierze Wyklęci. Niezłomni Bohaterowie”, jak również uczennica Gimnazjum zajęła I miejsce w Ogólnopolskim konkursie „Kocham Polskę”.

Szczególną uwagę przywiązuję do wychowawczego poziomu szkoły i naszych uczniów. Jestem inicjatorką i koordynatorką innowacyjnego programu wychowawczego „Wychowanie do wartości”. Dzięki tym działaniom szkoła zdobyła liczne certyfikaty,
m.in. „Szkoła dobrego wychowania”, „Szkoła młodych Patriotów”.

Jestem inicjatorką i organizatorem nadania szkole sztandaru, odsłonięcia tablicy upamiętniającej bohaterów walczących o niepodległość naszego kraju, licznych akademii środowiskowych z okazji świąt państwowych oraz organizatorem Szkolnego Dnia Rodziny, koncertu „Zanim zabłyśnie pierwsza Gwiazdka” i wielu różnych uroczystości. Jestem też inicjatorką i założycielką grupy teatralnej pod nazwą „Skazani na sukces”, która wielokrotnie uświetniała imprezy i uroczystości gminne. W skład tej grupy wchodzą nauczyciele, rodzice
i mieszkańcy Panek.

Pragnę nadmienić, iż praca dyrektora szkoły była bardzo często kontrolowana przez różne podmioty, o czym świadczy 50 wpisów w książce kontroli. Na uwagę zasługuje fakt,
 iż żadna kontrola od 2004 roku, od czasu pełnienia funkcji dyrektora szkoły przeze mnie,
nie wykazała choćby najmniejszych nieprawidłowości i uchybień. W 2013 roku Kuratorium Oświaty w Katowicach przeprowadziło całościową ewaluację szkoły, której wyniki były bardzo wysokie. Na 12 badanych obszarów szkoła otrzymała 8 literek A – oznacza to najwyższą ocenę i 4 obszary litera B – wysoki poziom.

Jednak od kilku lat pracownik Urzędu Gminy wcześniej Skarbnik, obecnie Sekretarz Gminy Panki pani Elżbieta Wachowska rozpoczęła akcję systematycznego upokarzania mojej osoby, które ewidentnie ma znamiona mobbingu. Polega to na tym, że obraża mnie
w sposób publiczny, znieważa mnie zarówno w mojej obecności, jak i pod moją nieobecność. Bardzo często podważa moje kompetencje, dyskryminuje mnie oraz wywołuje presję na mnie. Celem niemal każdego spotkania w Urzędzie Gminy i poza nią jest poniżanie mnie
 w oczach Wójta oraz innych osób, naruszanie mojej godności, upokorzenie, a także tworzenie wokół mnie zastraszającej, wrogiej, poniżającej i uwłaczającej atmosfery.
Wyżej wymienione zarzuty wobec pani Elżbiety Wachowskiej potwierdzam dokumentami, świadkami zdarzeń, nagraniami z sesji Rady Gminy oraz ogólną wiedzą mieszkańców Panek.

To długotrwałe i uporczywe szykanowanie, dyskryminowanie sięga „coraz większych rozmiarów”, co szkodzi mojemu zdrowiu, ale przede wszystkim szkodzi szkole i niekorzystnie wpływa na moją osobę, jak również jest naruszeniem mojego dobrego imienia.

Inspiracją m. in. do zapoznania Rady Gminy Panki z obecną sytuacją są choćby ostatnie incydenty, za którymi stoi pani Sekretarz. Otóż:

1.      Drastyczne ograniczenie godzin pracy świetlicy szkolnej trzeci rok z rzędu. Pragnę nadmienić, iż w tej sprawie dwukrotnie interweniowało Kuratorium Oświaty
w Katowicach oraz Wojewoda Śląski i ZNP (rozstrzygnięcie uznaje rację dyrektora Szkoły Podstawowej w Pankach). Ponadto, co jest nie do pomyślenia, Szkoła Podstawowa w Konieczkach przy znacznie mniejszej liczbie uczniów kolejny rok ma zatwierdzone dużo więcej godzin pracy świetlicy niż Szkoła Podstawowa w Pankach, do której uczęszcza 241 uczniów.

2.       Wymuszanie na mnie zwolnień nauczycieli.

3.       Nie uwzględnienie wniosku Szkoły Podstawowej w Pankach dotyczącego objęcia wsparciem finansowym w ramach Rządowego programu „Aktywna tablica” (pragnę nadmienić, iż dwie pozostałe szkoły zostały uwzględnione). Do tej pory nie otrzymałam wyjaśnienia dlaczego, z jakiej przyczyny organ prowadzący szkołę nie uwzględnił Szkoły Podstawowej w Pankach mimo, iż wniosek złożyłam po raz drugi i w odpowiednim terminie.

To tylko niektóre przykłady dyskryminowania, innego traktowania i upokarzania. Toczący się konflikt ma podłoże sąsiedzkie, jest skierowany przeciwko mojej osobie i posiada ewidentne znamiona mobbingu. Funkcja, jaką sprawuje pani Elżbieta Wachowska nie upoważnia jej do wydawania w/w opinii na mój temat.

Pragnę poinformować, iż w tym roku szkolnym kończy się moja 5-cio letnia kadencja na stanowisku dyrektora szkoły i czeka mnie konkurs, który nie ukrywam wzbudza dużo obaw o brak obiektywizmu. W związku z powyższym zwracam się z prośbą o wyłączenie pani sekretarz Elżbiety Wachowskiej z prac w komisji konkursowej oraz z postępowania konkursowego w konkursie na stanowisko Dyrektora Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Pankach.

 

Po odczytaniu słów dyrektor Renaty Tomczyk, odniósł się do nich „na gorąco” wójt Bogdan Praski

- „Pani już pisze, żeby ustawić jakoś komisje. Ktoś, kto startuje w konkursie, to na boga, nie będzie sobie wybierał komisji”.

Wywiązała się dyskusja, w której dyrektorka podkreślała, iż w piśmie wyraziła swoje obawy o brak obiektywizmu, gdyż to co dzieje się nie tylko w ostatnim czasie, ale w ostatnich dziesięciu latach gdy trwa konflikt sąsiedzki z obecną sekretarz Elżbietą Wachowską, teraz nabrało monstrualnych rozmiarów w urąganiu jej przez Wachowską. Renata Tomczyk nie chce jednak eskalować problemów i prosi o wyrażenie opinii przez wójta w sprawie trzech podniesionych w piśmie do rady i wójta zarzutów, dotyczących urzędniczki. Jak można się spodziewać sprawy związane z mobbingiem, o którym stanowi pismo nie zostaną zarzucone, wręcz przeciwnie. Skoro pojawiły się w przestrzeni publicznej, będą musiały zostać rozwiązane, a w myśl prawa odpowiedzieć może za nie bezpośredni przełożony obu kobiet – wójt Bogdan Praski.

Dyrektor Renata Tomczyk pytała dlaczego w Pankach jest 30 godzin świetlicowych, a w mniejszej szkole w Konieczkach aż 60? W sprawie wielokrotnie interweniowało kuratorium - argumentowała. Dla przypomnienia, w zakończonym właśnie roku szkolnym problem udało się załatwić dopiero wówczas gdy do szkoły i gminy przyjechała Telewizja Polska, niestety pod koniec roku szkolnego. W godzinę problem został rozwiązany, teraz niestety znów powraca. Dyrektorka w trakcie sesji mówi wprost „to czysta złośliwość”.

Przewodnicząca Urszula Bujak dodaje, że - problem znany jest od trzech lat. Dlaczego kolejny rok zaczynamy znowu od konfliktu? Czy nie może być wreszcie normalnie? Nawet sprzyjająca wójtowi radna z Kałmuków, wskazuje potrzebę większej ilości godzin świetlicowych w Pankach. W tej sprawie zresztą zabierali wcześniej głos Kuratorium Oświaty z Częstochowy, Wojewoda Śląski i Ministerstwo Oświaty – urzędniczka robi jednak po swojemu. Jak zauważa dyrektor Renata Tomczyk, jeszcze dziesięć lat temu były aż trzy etaty w świetlicy dla nauczycieli. Teraz urzędnicy chcą redukcji do 20 godzin tygodniowo. W myśl rozporządzeń przy tak ograniczonych ilościach godzin nie można zapewnić opieki dzieciom powierzonym szkole.

OBSTRUKCJA?

Kolejny zarzut w stosunku do urzędniczki jest jeszcze cięższy. Dlaczego wniosek dyrekcji szkoły nie został ujęty w ramach programu „Aktywna Tablica”? – pytała dyrektorka pankowskiej podstawówki. Na to pytanie wójt nie umiał odpowiedzieć, będzie trzeba na odpowiedź zaczekać.

- Na to pytanie musi odpowiedzieć pani sekretarz – odpowiada wójt.

Dyrektor Tomczyk wyjaśniła, że - już w roku ubiegłym, kiedy Panki jako jedyna szkoła z tej gminy złożyła wniosek, ten zatrzymał się na poziomie urzędu gminy, gdzie stwierdzono, że szkoła nie spełnia kryteriów szybkości transferu internetowego. Prędkość przesyłu danych jednak dostosowano i  ponownie z zachowaniem terminów złożono wniosek o dwie aktywne tablice dla szkoły. Na koniec czerwca b.r. okazało się, że w wynikach dofinansowania nie ma szkoły z Panek, chociaż są obie pozostałe placówki z Aleksandrowa i Konieczek. Na pisemną prośbę skierowaną do wójta Bogdana Praskiego o wyjaśnienie sprawy, do dzisiaj odpowiedzi nie ma. Okazuje się jednak, że wójt przeprowadził "śledztwo", które ujawniło, że wniosek nie trafił do działu inwestycji, gdyż zatrzymany został w gabinecie sekretarz Elżbiety Wachowskiej. Co ciekawe, ta zagrozić miała dyrektorce szkoły skierowaniem sprawy do organów ścigania za podanie w rok wcześniej złożonym wniosku nieprawdziwych danych na temat prędkości Internetu w szkole. Dyrektorka szkoły nadal czeka na pisemne wyjaśnienie.

Wójt zadeklarował w trakcie sesji, że – „zmusi sekretarz do napisania pisemnego wyjaśnienia w tej sprawie”.

Kolejny problem jaki wskazuje Renata Tomczyk, to wymuszanie zwolnień nauczycieli w wieku powyżej 55 lat, co jest niezgodne z prawem. Jak uważać ma sekretarz gminy nieobecna na sesji - dyrektorka miała narzędzia pozwalające zwolnić nauczycieli w wieku powyżej 55 lat, ale z nich nie skorzystała. Wójt twierdzi jednak, że nie chodzi tutaj o „zwalnianie ludzi”, a o zmiany wymuszone likwidacją gimnazjów. Jak zauważa, siatka godzin przy zmniejszonej liczbie klas wymusza odejścia i już w roku ubiegłym odeszły trzy nauczycielki, by dać pracę młodszym koleżankom. Jak mówi

- Nic nam nie rośnie, wszystko się kurczy, w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej, ostatnia klasa gimnazjalna ma odejść w przyszłym roku i co wtedy? Po ile godzin będą mieli nauczyciele przy znacznie mniejszej liczbie dzieci?

Okazuje się jednak, że w siatce lokalnych szkół, które wzajemnie wymieniają się nauczycielami dla uzupełnienia im godzin, jest i taka szkoła, w której znalazło się miejsce na zatrudnienie nowego nauczyciela - to Aleksandrów. Tam dyrektorka zatrudniła nauczyciela o kwalifikacjach jakie mają zatrudnieni już nauczyciele na przykład z Panek. Dyrektor Renata Tomczyk od czternastu lat, gdy jest dyrektorem nie przyjmuje nowych nauczycieli, by utrzymać etaty dla już pracujących. Przewidując jednak konieczność znalezienia godzin dla zatrudnianych przez nią pedagogów, składała z wyprzedzeniem pisma o uwzględnienie ich w obsadzie godzin dydaktycznych w pozostałych placówkach. Niestety otrzymała ustną odpowiedź od sekretarz, że w tym roku nie będzie żadnego uzupełniania etatów dla nauczycieli z Panek, o czym dowiadujemy się z wypowiedzi w trakcie sesji. Pisemnie jednak Wachowska do sprawy się nie odniosła.

Gmina, jako organ prowadzący ma takie możliwości, nie chce tego jednak robić. Dlaczego? Czy faktycznie konflikt dobrosąsiedzki wpływa na profesjonalizm urzędniczki, która sabotuje prace szkoły w Pankach? O powstrzymanie tych praktyk w imieniu rady sołeckiej apelowała na sesji sołtys Danuta Brzęczek. Wójt dla rozwiązania konfliktu zaproponował powołanie wspólnych komisji, bo jak mówi

- Próbowałem wiele razy, zobaczycie państwo jak wygląda rozmowa obu pań (Elżbiety Wachowskiej i Renaty Tomczyk - przyp. red.), bo mimo, że jest relacja przełożona - podwładny, to próbowałem po koleżeńsku, po ludzku namówić do rozmowy. Zobaczycie jak wygląda rozmowa, życzę powodzenia.

KOMENTARZ REDAKCJI

Czy celowa obstrukcja działań dyrekcji szkoły w Pankach wymaga dialogu pomiędzy urzędniczką, a dyrektorką? Panie nie muszą się lubić, nie muszą prywatnie szanować i kłaniać się sobie nawzajem. Jednak gmina nie jest prywatnym folwarkiem zatrudnionych w nim urzędników. Skoro wzajemna niechęć powoduje iż w relacjach przełożony - podwładny pojawiają się elementy złośliwości i mobbingu, to wójt będący przełożonym obu pań jest za to odpowiedzialny, bo tak stanowi prawo. Jeśli zaniechaniem urzędniczka przyczyniła się do sytuacji, w której szkoła w Pankach nie otrzymała aktywnych tablic, to najwyższa chyba pora, by pojawiła się kara w stosunku do niej. Koncyliacyjny stosunek wójta do tej urzędniczki, gdy jednocześnie mówi się o surowych karach dla urzędników, którzy spóźnią się minutę czy dwie do pracy jest nieadekwatny do sytuacji. Z czego więc wynika "słabość" wójta do sekretarz? Kolejny problem, który już pojawił się na linii szkoła – urząd, w tym roku znów daje o sobie znać. Elżbieta Wachowska weszła ponownie w kompetencje dyrektora w kwestii podziału klas na lekcjach wychowania fizycznego i wzorem roku ubiegłego znów nie pozwoliła podzielić godzin wuefu, chociaż rozporządzenie mówi jasno, że podział taki musi zostać przeprowadzony przy 27 uczniach (od 1 września w klasie VII). Do sprawy zapewne powrócimy.

Reklamy

Luk-Pol

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Rado Rowery