The Bridge of Spies (Most Szpiegów)

Reżyseria: Steven Spielberg

Główna rola: Tom Hanks

Premiera w Polsce 04.10.2015.

Moja ocena 7,5/10

Kino historyczne oparte na faktach, z fantastycznymi kreacjami głównych bohaterów. Film opowiada historię amerykańskiego prawnika z wielkiej kancelarii na przełomie lat 50 i 60 ubiegłego wieku. Sam środek zimnej wojny pokazany oczami żyjących w tym czasie Amerykanów przerażonych wizją atomowej wojny rozpętanej przez Sovietów. W samym środku zimnowojennej Ameryki spokojny utalentowany radziecki szpieg żyjący w sercu Nowego Jorku malujący piękne obrazy i wykonujący morderczą dla USA misję wykradania danych. Złapany w demokratycznym kraju oczekuje na sprawiedliwy proces. Czy taki jest możliwy w stosunku do człowieka, który naraża cały naród na śmierć w atomowej hekatombie?

Tom Hanks jako James B. Donovan genialny prawnik mający za zadanie bronić radzieckiego szpiega w procesie. Po namowach przełożonych bierze sprawę i prowadzi ją uczciwie i z empatią dla wroga. Tworzy się między nimi prawdziwa nić szacunku, zapada szczególnie w pamięć spokój oskarżonego szpiega stojącego na krawędzi komory gazowej. Jego słowa na pytanie czy się nie martwi swoim losem: „a to pomoże?” mogą być mottem dla wielu dzisiejszych Polaków.

Donovan broni oskarżonego mimo opinii publicznej, która i jego wraz z rodziną bierze na cel ataków, obrona trwa aż do sądu najwyższego. Ratuje szpiega przed śmiercią wykorzystując cały wachlarz pomysłów, ostatecznie przekonując, że i USA ma szpiegów po ciemnej stronie świata. W tym czasie Powers – pilot szpiegowskiego U2 – zostaje zestrzelony nad ZSRR.

Fascynująca relacja między Donovanem a radzieckim szpiegiem jest najbardziej atrakcyjnym tłem dla wydarzeń rzeczywistych czasów, w których dzieje się akcja. Abel jest szpiegiem piekielnie inteligentnym, do tego wyjątkowo sympatycznym artystą, oczytanym erudytą, wyważonym i niezłomnym w przekonaniach. Hanks jest doskonały we wszelkich wcieleniach niezależnie od filmu, tutaj jego zwyczajność i czarny humor powodują, że film ogląda się doskonale.

Historia wzruszająca tym bardziej, że prawdziwa. Gdyby nie patetyczne typowo hollywoodzkie tony i uproszczona wersja biało-czarnego świata film byłby wybitny, trzeba jednak pamiętać, że to film przede wszystkim dla Amerykanów, dla których Berlin czy Warszawa albo Wiedeń leży gdzieś tam, daleko i wiedza na tym często się kończy. Uproszczeń więc nie da się uniknąć. Brak zwrotów akcji i powolna narracja powoduje, że film jest dobrym kinem jednak nie wybitnym, a szkoda bo temat fascynujący.

Budżet filmu to 40 milionów dolarów, film był kręcony między innymi w Berlinie i Wrocławiu. Bohaterowie filmu pokazują uczciwość i patriotyzm, cechy których nigdy dość. Gdy nie widziałeś tego filmu – polecam, to mój numer 2/12 w roku 2015.

Opracowanie: Jarosław Brzęczek

Reklamy

Robokop

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Stihl