The Age of Adaline (Wiek Adaline)

Reżyseria: Lee Toland Krieger

Główna rola: Blake Lively

Premiera w Polsce 15.05.2015.

Moja ocena 7,5/10

Romantyczna historia rozgrywająca się na przestrzeni stu lat, w której młoda około trzydziestoletnie kobieta w pewnej chwili przestaje się starzeć wskutek zamarznięcia i zmian z tym związanych. Każdy czasem się zastanawia jakby to było gdybyśmy się nie starzeli? Pewnie gdyby dotyczyło to nas wszystkich nie miałoby to większego wpływu na sposób przeżywania codzienności, gdyby jednak tylko jedna osoba w strumieniu zdarzeń pozostawała ciągle młoda? Adaline jest właśnie taką postacią, niesamowicie niezmienną w czasie całego wieku, to co nam zajmuje kilka lat, ona eksploruje do końca. Języki, wiedza, kultura, miejsca, pieniądze. Wszystko to przez lata posiadła w stopniu przewyższającym możliwości przeciętnej trzydziestoletniej kobiety. Nie posiada jedynie miłości, która w procesie tymczasowości nie jest możliwa do przeżywania z innymi śmiertelnymi ludźmi. Nie oznacza to braku uczuć, kocha i jest kochana ale…

Film opowiada historię jakich miliardy wydarzają się na świecie każdego roku, historię wyjątkową dla każdego człowieka, a dla każdego wybitnie jego własną i wyjątkową. Miłość jest uniwersalnym tematem i głównym wątkiem tej romantycznej baśni. Romans pokazany na ekranie jest ukazany w czasach nam współczesnych, jednocześnie reżyser co chwila bawi się retrospekcją nadając wielu wątkom dodatkowy wymiar.

Harrison Ford grający tutaj jedną z postaci zagrał chyba najlepiej od wielu lat. Większość jego ekranowych min w 9/10 filmach jest identyczna i bez wyrazu, tutaj jakby zapomniał latami wyuczonego „warsztatu” i zagrał naprawdę doskonale, chyba najlepsza jego rola od „Czasu Patriotów” na podstawie książki Toma Clancego.

Piękny film o przemijaniu i starzeniu się, wątek córki Adeline wyglądającej jak matka, jest wzruszającym podsumowaniem tezy, że rodzic nie powinien nigdy przeżyć własnego dziecka. Mimo prostej narracji film zaskakująco głęboki. Dobre kino na sobotni wieczór we dwoje polecam obejrzenie go bez przerw reklamowych.

Gdy nie widziałeś tego filmu – polecam, to mój numer 4/12 w roku 2015.

Opracowanie: Jarosław Brzęczek

Reklamy

Raftynk

Najnowsze na stronie

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Reklamy

Kala